Darzę Pana Marszałka Strudzińskiego dużym szacunkiem. nie mogę jednak bez komentarza zostawić jego opinii na temat mojego wspólnego z Kanclerzem Czekańskim wystapienia. Otóż sugeruje on w swojej gazecie, ze wziąłem jakoby od Kanlerza lub innego Sarmaty pieniadze za zmiane stanowiska.
Otoż: po pierwsze: nie zmieniłem stanowiska, tylko nie podobają mi się (jak i nigdy się nie podobały) obraźliwe wyzwiska, skierowane przeciwko komukolwiek, i przeciw nim występuję.
Po drugie: uiważam, ze demonstracja w swojej sferze materialnej osiągnęla swój cel, gdyż ceny w restauracji Miszba Kaszer zostaly podniesione.
Po trzecie: Sam przebieg demonstracji zaszkodził opinii Scholandii jako kulturalnego kraju m.in. w Dreamlandzie, gdzie jestem ambasadorem Krolestwa (i mogą Państwo być pewni, ze bronilem tam demonstrantow na liscie).
Po czwarte: jeszcze się taki nie urodził, od ktorego wziąłbym pod stołem pieniadze za cokolwiek.
Po piąte zaś: To Pan Marszałek Strudziński bierze pieniądze od Pana Czekańskiego, reklamując w swojej gazecie wielkimi bannerami jego restaurację, przeciw której występuje na demonstracjach. I ja przeciw tej reklamie nic nie mam, ale jeśli się juz samemu bierze, to może lepiej nie rzucać oskarżeń albo aluzji przeciw innym?
Moje motywy były natępujace:
Każdy ma prawo do swoich pogladów. Ja Sarmatów nie lubiłem i nadal nie mam powodow, by ich lubić. Nie ukrywałem tego zresztą i nie ukrywam. Natomiast nie lubię jeszcze bardziej braku kultury. Dlatego krytykuję go po obu stronach w nadziei, ze na przyszłość demonstracje przebiegną inaczej. Bo demonstrować mo,żna i należy, jeśli jest powód. Samą demonstrację poparlem i uważam, że osiągnęła swój cel. Co do jej przebiegu natomiast miałem swoje wątpliwości, i te wyraziłem. Zaś Kanclerzowi to właśnie ja przesłałem pełny opis demonstracji, co wywołało jego reakcję i ustawiło rzeczy bardziej obiektywnie. Czy mam się tego wstydzić, że walczyłem o prawde?
Filip von Schwaben
PS: Nie jestem pieniaczem i nienawidze włóczyć się po sądach. jeśli jednak jeszcze raz KTOKOLWIEK oskarży mnie o łapownictwo, lub uczyni do tego choćby najlżejsza aluzję, bedziemy się widzieć w sądzie!
Pozdrawiam, Panie Marszałku!
FvS
Received on Mon 13 Oct 2003 - 13:58:03 CEST