Ale czemu Wasza Ksiazeca Mosc sie tak martwi o moj kredyt? Czy uwaza mnie Pan za idiote? Gdybym nie mial mozliwosci i wiary w to, ze splace ten kredyt to bym sprzedawal nawet drozej niz konkurencja. Ale ja mam nieco inny styl prowadzenia biznesu. Dla mnie najwazniejsze sa inwestycje, a dopiero potem zyski.
P
> A te inne cele ja definiuję, jako chęć wykończenia konkurencji
żyjącej z zysku,
> choćby niewielkiego.Jeśli jest inaczej, to najwyżej się myle, ale
nie jestem
> idiotą. Natomiast czy się mylę, to się dopiero okaze, i bardzo
chciałbym się
> mylić.
Mam nadzieje, ze sie Pan myli. Rynek zywieniowy jest na tyle wielkim rynkiem, ze pomiesci nawet nieco tansza konkurencje... ale ... tak sobie pomyslalem.,... na znak zgody -> jutro MiszbaKaszer podniesie ceny do poziomu 1.7 armina -> taniej niz u konkurencji, ale nieznacznie...
> Jedni (zazwyczaj ci, ktorzy są po przeciwnej stronie) będą uważali
to za
> zaściankowość, drudzy za obrone własnych (scholandzkich) interesów,
we
> własnym kraju zresztą. Dobre prawo każdego w swoim domu. Ja z
Sarmatami nie
> mam ZADNYCH dobrych doświadczeń, złych za to na pęczki.
A probowal Ksiaze miec??? Wczoraj bodajze zaproponowalem wydanie powiesci... w czesciach w Krezusie... Ksiaze odpowiedzial, ze zle to bedzie wygladac.... no to mi przykro. Inna rzecz, ze nasza wspolpraca z Ksieciem odbywac sie powinna glownie na kanwie nauki! I slusznie, do tego takze bedziemy dazyc, jak juz nie raz wspomnialem, jest to jeden z punktow naszych rozmow miedzrzadowych.
Pozdrawiam
Robert
Received on Sat 11 Oct 2003 - 09:01:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET