Ależ jest nikła, nie studiowalem tego i nie wypieram się. Wszelako roszsądek chyba wystrczający, by zauważyć fakt oczywisty, że kto sprzedaje po kosztach produkcji, mając jeszcze kredyt do spłacenia, i wydatki życiowe, tak jak Pan, ten musi mieć inne cele , niż zysk, którego nie osiągnie. A te inne cele ja definiuję, jako chęć wykończenia konkurencji żyjącej z zysku, choćby niewielkiego.Jeśli jest inaczej, to najwyżej się myle, ale nie jestem idiotą. Natomiast czy się mylę, to się dopiero okaze, i bardzo chciałbym się mylić.
Takze zasciankowe
> myslenie... jest dziwne co najmniej.
Jedni (zazwyczaj ci, ktorzy są po przeciwnej stronie) będą uważali to za
zaściankowość, drudzy za obrone własnych (scholandzkich) interesów, we
własnym kraju zresztą. Dobre prawo każdego w swoim domu. Ja z Sarmatami nie
mam ZADNYCH dobrych doświadczeń, złych za to na pęczki. I, kiedy ich widzę w
ofensywie na własnym terenie - choćby i gospodarczej, ostrzegam przed
możliwymi skutkami. Pan to nazwie, jak chce. Inni może posluchaja. Może
skorzystają z mojej rady. Ja nie organizuje demonstracji, nie obrażam ani
Pańskiego kraju ani jego obywateli. Ja tylko ostrzegam. Twierdzę, że nie ma
pan czystych intencji, widzę w machinacjach cenowych określony kierunek
działania. Takie jest moje zdanie.
FvS
Received on Sat 11 Oct 2003 - 08:53:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET