j> Nie chce mi sie brac udzialu w kolejnej Twojej szopce, Robercie.
Jakubie... szopce? Jakiej szopce? Czy dyskusja z podawaniem konkretnych argumentow jest w Twoich oczach szopka?
j> Co do slow Patryka: wszyscy wiemy ze cos takiego jak jakosc uslug na j> rynku scholandzkim nie ma sensu. Kazda firma danego typu (produkujaca j> cos) swiadczy produkty tej samej jakosci.
Owszem. Sam chcialem uzyc tego argumentu pokazujac absudalnosc stwierdzenia, ze zywnosc w MK jest niekoszerna... ale pominalem to, bo jest to elemnt tej gry/zabawy/symulacji. Jakosc na jaka ja sie powoluje, i jak sadze to samo na mysli ma Pan Sega to chocby - wyglad www - niezaprzeczysz ze MK ma ladna www i klimat. To stanowi o jakosci. Faktem jest, ze zywnosc i moja i Twoja jest IDENTYCZNA DLA SYSTEMU, ale sposob jej prezentacji, reklamy itd, juz nie. I to widza mieszkancy, obywatele, kupujacy ta zywnosc. To wlasnie jest jakosc.
j> Obnizanie cen do minimum przy calkiem niezlym stanie gospodarczym j> danego sektora (restauracje sa dochodowe, a ich produkty ciesza sie j> wzieciem) mogloby byc aktem paniki i desperacji, a w Twoim przypadku - j> proba szkodzenia innym. I to nie tylko mi jako przedsiebiorcy i mojej j> uczciwej konkurencji, ale gospodarce, czyli calemu spoleczenstwu.
To jest absurd. Jesli konkurowac nie mozna cena to czym? Sam mowisz, ze nie ma czegos takiego jak jakosc... ja sie z Toba nie zgadzam. Mozna konkurowac jakoscia - j.w., ale mozna i cena. Ceny sa od tego, ze mozna nimi manipulowac, jesli ja chce zdobyc rynek, a potem na tym rynku zarobic to jest to dla mnie ok, jest to strategia dlugofalowa, ale logiczna. Nie rzucam wszystkiego na tym odcinku -> nie przynosi mi to zadnej satysfakcji -> ja wole poczekac, pobawic sie, zminiac, konkurowac. Konkurencja jest ciekawsza, lepsza.
j> Posuniecia podobne do Twoich, poczynione w kolejnych galeziach j> gospodarczych doprowadzilyby do ruiny, ludzie zarabialiby drastycznie j> mniej, a zycie niewiele mniej kosztowaloby. Przy tak stabilnej realnej j> wartosci Armina, z jaka mamy doczynienia mogloby to doprowadzic w j> skutkach do katastrofy.
Do jakiej niby katastrofy? Dlaczego?
j> Kazdy moglby cos takiego zrobic, chcac zdobyc szybko i tanio j> klientele, ale nikt, komu zalezy na interesie i ma dobre intencje na j> taki krok sie nie zdecyduje.
Aby zarobic trzeba miec rynek, aby miec rynek trzeba inwestowac. Ja nizsze zyski traktuje jako inwestycje.
j> Ze Tobie na interesie nie zalezy - j> wiadomo nie od dzis, wszak szastasz pieniedzmi na lewo i na prawo, nie j> zarabiajac ich w Scholandii.
Wszystkie pieniadze, ktorymi "SZASTAM" pochadza z banku Scholandzkiego.
j> W to ze masz zle intencje ja osobiscie j> nie watpie... kazdy madry i ceniacy istniejaca gospodarke j> przedsiebiorca wchodzac na rynek dostosowalby sie mniejwiecej do j> istniejacych cen, obnizajac najwyzej nieznacznie ceny- jako mniej j> doswiadczony i potrzebujacy takiej pomocy.
Czyli: kazdy nowy inwestor musi miec taka sama cene jak TY -> MINISTER I WŁASCICIEL PASIBRZUCHA, bo inaczej jest kretaczem, chamem i zlodziejem... co w dodatku niszczy gospodarke... doprawdy - cenna lekcja i sluszne zalozenie...
Szkoda, ze nie widzisz tego tak: ktos kupuje taniej jedzenie i zostaje
mu kaska, wiec wydaje ja na gazety, apteki, wakacje, itd... jak widac
-> niszczy to gospodarke.
j> Ty poszedles inna droga,wiesz ze to zaszkodzi gospodarce (pisales j> ze ustawa antydumpingowa, czy jej pdobna byc powinna, dla dobra j> gospodarki). Skoro nie ma ustawy to czujesz sie usprawiedliwiony, j> zeby niszczyc cos co dobrze funkcjonuje i daje chleb wielu ludziom, j> samemu nie zyskujac niczego (bo chyba nie satysfakcjonuja Cie j> pojedyncze arminy na tydzien - jak dobrze pojdzie), poza byc moze j> dzika satysfakcja.
Nie masz racji. Po pierwsze: nie wiem ze niszczy to gospodarki, bo nie niszczy. Po drugie: jestem zwolennikiem przepisow antydumpingowych, ale ja nie produkuje ponizej kosztow, wiec nawet w domysle ich nie lamie.
j> To wszystko co mialem do powiedzenia.
Duzo klamstw.
j> Niewatpie ze bedziesz przeczyl temu co pisze, w koncu j> jestes wielkim f i l a n t r o p e m :-)))))
Widzisz jak mnie znasz... gratuluje.
j> Ludzie typu Patryka Schmidta zobaczyliby na czym ta filantropia j> polega, gdyby udalo Ci sie osiagnac to, do czego dazysz. Wybacz, ale j> nie bede zyczyl powodzenia.
Dziekuje, ja jednak Tobie powodzenia zycze, zarowno w prowadzeniu firmy, jak i w zyciu politycznym.
--Received on Fri 10 Oct 2003 - 13:41:33 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET