> Niech Pan pomyśli o tych, którzy muszą żyć ze swoich firm. Jak mają to
> zrobić, jeśli sarmacka konkurencja obniza ceny do zerowego zysku?
Ja odpowiem sarmackim przykładem. Kiedy ponad rok
temu zaczynałem życie w Sarmacji, wziąłem kredyt i
założyłem gospodarstwo rolne. Na początku ceny
były wysokie. Potem powstała konkurencja i w
dodatku skurczył się rynek zbytu - restauracje
zainwestowały w swoje gospodarstwa.
Też mi się wydawało, że nie mam szans na odbicie
się. A jednak - obecnie mam kilka dobrze
prosperujących firm, spokojnie mógłbym spłacić kredyt.
Po prostu sytuacja zmusiła mnie do porzucenia
myśli, że nic nie robiąc więcej będę się bogacił -
wykonałem trochę usług dla innych firm, podjąłem
się zarządzania kolejnymi, założyłem HTP które
generuje przychody praktycznie bez nakładó
inwestycyjnych.
A gdyby ceny nadal były wysokie - pewnie
siedziałbym teraz w swoim gospodarstwie licząc
liberty i martwiąc się o zbiory.
Streszczenie dla mniej kumatych: konkurencja
stymuluje rozwój i innowacyjność - jej brak
powoduje zastój, marazm i wysokie ceny osbijające
się na portfelach konsumentów.
hagakure Received on Fri 10 Oct 2003 - 12:52:03 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET