Niech Pan pomyśli o tych, którzy muszą żyć ze swoich firm. Jak mają to zrobić, jeśli sarmacka konkurencja obniza ceny do zerowego zysku? Oni się utrzymają bo kupią od kogoś arminy za swoje niezmierzone ilosci libertów, ktore nagromadzili przez dlugi czas i nie mają na co wydać. A właściciel sklepu na kredycie? Restauracji? A potem apteki, farmy? Łatwo panu tak mówić, ma pan państwową posadkę i pensję prefekta. Niech pan trochę pomyśli o innych, a nie wyśpiewuje peany o tzw. zdrowej konkurencji, podczas gdy my tu mamy do czynienia z dumpingiem! A akcja... jaka akcja? Jeśli w zgodzie z prawemto i nasi Przyjaciele Sarmaci pewnie nie będą mieć nic przeciw temu, tacy dbali i prawo... Dziwne tylko, że pan tak bez żadnej refleksji staje po ich stronie. Mam dla Pana propozycję: Niech pan weźmie kredyt, zaloży sklep albo knajpę i spróbuje zarobić chocby na najskromniejsze utrzymanie w tej sytuacji- a po miesiacu porozmawiamy. Dobrze? FvS Received on Fri 10 Oct 2003 - 12:42:00 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET