Zapewniam pana, ze nie ma rowniez przeplywu gotowki, zaden z arminow, ktorych ksiaze FvS broni jak cnoty, nie opuscil terytorium Scholandii (scisle rzecz biorac Narodowego Banku Scholandii)
> Jesli w Sarmacji za taki sam towar placi sie
> przykladowo mniej, a w Scholandii wiecej, to
> w Sarmacji mozna szybciej sie wzbogacic i
> wiecej wydawac w Scholandii.
Myli sie pan znowu, bo to znaczy, ze sprzedawca w Sarmacji zarabia mniej i bogaci sie wolniej, przez co musi mniej wydawac w Scholandii :-)
> Nie mozemy ani handlowac ani inwestowac u
> siebie nawzajem
> Elf.
Alez mozemy i robimy to, czego najlepszym dowodem jest moja inwestycja w bar kaszankowy (idzcie i jedzcie z tego wszyscy) i inwestycje Scholandczykow w Sarmacji.
> PS. Czy naprawde tak trudno ustalic sprawiedliwe reguly gry?
Nie, nie trudno, ale trudno sie powstrzymac przed ciaglym grzebaniem w tych regulach, na co doskonaly dowod daje scholandzka elita.
C. Received on Fri 10 Oct 2003 - 03:43:45 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET