Dla mnie zysk sie nie liczy. Liczy sie satysfakcja. Kredyt splace... :) reszta mnie nie interesuje.
> Skoro jest Pan takim filantropem, to czemu chce Pan żeby pozostałe
> restauracje straciły klientów, część zysków a może nawet
zbankrutowały?
Hmm, ile Pani bierze za obrone interesow? A serio: nigdzie nie
napisalem ze chce "żeby pozostałe
> restauracje straciły klientów, część zysków a może nawet
zbankrutowały" -> to jest Pani i tylko Pani interpretacja. Konkurencja
sprawia z reguly, ze ludzie kupuja taniej co najmniej tak samo dobre
towary jak u konkurentow - czestokroc nawet lepsze. Jesli zysk jaki
mam na jednostce jedzenia mnie satysfakcjonuje (o ile nie jest to
strata) to ja nie widze przeciwskazac... prosze zobaczyc -> przy cenie
2 ar za jedzenie wykwintne ja sprzedaje to samo jedzenie po 1.5, a
jutro juz po 1.4 to klient oszczedza 0.6 ar co w skali miesiaca daje
mu uszczednosc 18 arminow - ktore moze On wydac gdzie indziej. Ja
natomiast sprzedajac 100 jednostek mam zysk 10 arminow i to mi
wystarcza... przy 1000 jest to juz 100 arminow itd.
RCA Received on Thu 09 Oct 2003 - 12:59:22 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET