j> Jeszcze mala subiektywna uwaga: zawsze jak gra sie w jakas gre i cos j> nie wychodzi, ale innym idzie dobrze, to trzeba wyciagnac osobiste j> wnioski. Dlaczego mielibysmy obnizac poziom naszej "gry" dlatego, ze j> komus cos nie wyszlo (z zaniedbania). Sa zasady - ustalone dawno temu j> i przestrzega ich wiekszosc.
Co do subiektywnosci - nie dziwie sie jej. Jest pan wpoalscicielem (wspolwlascicielem) Pasibrzucha... luzik jak dla mnie. Ale...
Ustalone reguly gry powinny byc realistyczne. Nie jest realistyczne zmuszanie mnie do "nazarcia sie" za miniony tydzien. Jesli nie jadlem powinienem byc podupadly na zdrowiu. A nie nazarty bo pasibrzuch serwuje. Ale nie chodzi o to. Kazda zasada jesli jest zla to powinna byc zmieniona. Zasady decyduja o jakosci zabawy. O satysfakcji o checiach gry... jesli sa zle, bledne, nieprzemyslane - nalezy cos z nimi zrobic. Ja nie mowie ze jedzenie ma byc co tydzien. Jestem od tego daleki. Ale co 3 dni np - > czyli 3 razy w tygodniu (z grubsza :) jest moim zdaniem lepszym rozwiazaniem. Bierze ono pod uwage zarowno specyfike sieci (nie kazdy jest nonstop), a takze relane mozliwosci.
--Received on Wed 08 Oct 2003 - 03:46:48 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET