Co do szpitala to panowie nie macie racji! Nie jest tak, ze wychadzac ze
szpuitasla trzeba nadrobić niejedzenie. Otóz kazdy, kto uregulowal swoj
rachunekj wychodzi "podleczony", czyli ma zdrowie o wysokości 70 punktów,
czyli na poziomie minimalnym, by do szpitala nie trafić znów. Jesli będzie
od tej pory regularnie się odżywiał, nie trafi też do niego. Zatem rachunki
za nieodzywianie wstecznie go nie dobiją. Ale jeśli zje w restauracji, jego
zdrowie podniesie się o jeden, jesli zrobi to np trzy razy, codziennie, o
trzy (regularne, smaczne i pożywne jedzenie, właściwa dieta realnego
swiata). Może też wspomagać się witaminkami (apteki) i tym samym swoje
zdrowie także podnosić, aż do 100. Przewidziane jest także zdrowie (i chyba
nawet prestiż) za platny trening w klubach sportowych, ale systemowcy są
zajęcie giełdą, a potem transportem, kończą też prestiż i nie mają na razie
czasu na spełnienie tego punktu. Zatem zdrowie jest niezle przemyslane.
Jedynym problemem, moim zdaniem, jest mozliwość kolejnego najedzenie sie 10
razy pod rząd w trestauracji. Od tego zdrowie chyba jednak nie rośnie...
Filip von Schwaben
PS. System nie jest idealny, ale w porównaniu a czasami, gdy niespodziewanie
dla samego siebie nagle trafiłem na cmentarz, poprawił się o cale niebo
(ktorego po tamtej stronie nie było:-).
FvS
Received on Wed 08 Oct 2003 - 03:12:07 CEST