Nono!
I wszyscy znów się kochaja! Żaluję, że mnie cale dwa dni nie było, choć i
mnie, jak widze, per absentiam Pan Kanclerz kąsał. Tak bym się chętnie
odgryzł, ale poniewczasie nie wypada! A może w ramach ogólnego przepraszania
i mnie się dostanie coś niecoś za niesluszne posądzenia? A teraz wróciłem
tylko na happy end! Pozostaje gratulować i .... pozostać z boku. Czy
startuje Pan w wyborach, Panie de Belli:-) ?
Filip von Schwaben
Przyjaciel Wszystkich Sarmatów :-)
(mogę sobie chyba na żart pozwolić gdyż wyjątkowo w całej hecy udziału nie
brałem)
FvS
Received on Tue 07 Oct 2003 - 14:16:32 CEST