W Twoim liście datowanym 6 października 2003 (22:41:54) można przeczytać:
j> Oj, probowalem wlasnie kilkanascie razy - nie zgadlem ;)
no coz...
j> To dla bezpieczenstwa
co to za bezpieczenstwo, gdy haslo przechodzi przez czlowieka? Nie zebym nie mial zaufania, ale wszystko co przechodzi przez czlowieka nie jest bezpieczne. Zakladajac konta na roznych stronach, czy to konta mailowe czy www czy jeszcze inne zawsze haslo wybieram sam i jest ono od razu kodowane - nie przechodzi przez rece zadnego czlowieka, bo niby po co?
j> otoz to - nie bylo ani jednego przypadku przejecia hasla - byloby to j> trudne, a po zgloszeniu takiego incydentu i tak z latwoscia j> odnalezlibysmy osobe ktora popelnila takie glupstwo.
no nie wiem, bardzo latwo wejsc do sieci z kawiarenki internetowej, z ktorej ip nic nie da. Inaczej sprawdzic tego nie mozna.
j> Zna Pan inne hasla, ze tak mowi? Moje jest diabelnie trudne.
nie znam, ale skoro przy moim dano tak banalne moge twierdzic ze przy innych rowniez.
j> To kwestie mozna rozwazyc, chociaz zapewniam ze dotychczasowe j> rozwiazanie (wprawdzie mniej wygodne dla odpowiedzialnych za j> ewidencje) jest na prawde niezawodne.
nic nie jest niezawodne
j> Co Pan wie o absurdzie?! Krol jest zywy, absurdalna jest Pana j> wypowiedz.
nie stwierdzilem, ze Krol jest automatem.
-- Pozdrowienia, Michał FilipiakReceived on Mon 06 Oct 2003 - 13:55:10 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET