W> A co do dreamów i gieldy w Dreamlandzie: W> Prowadzę właśnie (ciężkie bo ciężkie) rozmowy na temat BEZPOŚREDNICH W> inwestycji scholandzkich w Dreamlandzie i wymiany walut.
Ja sie ciesze! Ino zapytam... w co inwestycji? nie zebym sie czepial... my tez do tego dazymy, wogole do trojkta Scholandia-Sarmacja-Dreamland... ino tam nie ma w co inwestowac.
W> Więc poradzimy sobie i bez libertów.
U nas jest w co inwestowac.
W> No jaki to ma sens kupowac liberty a następnie sprzedawać je za dreamy, W> skoro mozemy bez podwójnej (dwukrotnej) prowizji dla pana Cocacoilatla W> poradzić sobie na dreamlandzkich dreamach?
Alez racja. Nie przecze. Ale zeby bylo ciekawej i bardziej realistycznie to wymieniac warto i to i to. :) Tak jak wspomnialem, w Dreamlandzie nie ma w co inwestowac...
--Received on Sun 28 Sep 2003 - 13:01:08 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET