W> Nie są! Bo tylko ich numery, natomiast nie ograniczenia dotyczące bogactw W> na nich dostępnych. Prawda? A to oznacza, ze kazdy moze robic co chce z W> niczego, jak na księżycu.
Na ksiezycu nie da sie robic nic z niczego. Ot prawo natury. Co do ograniczenia. Ma pan racje, jednakowoz nie raz dzis juz zaznaczylem, ze sa wlasnie owe ograniczenia wprowadzane.
W> Sam pan sobie zaprzecza, patrz niżej!:
Nie. Pan traktuje te dwie rzeczy razem. Ja rozdzielnie. Z jedna sie zgadzam, z druga nie. Ot problem.
W> Oj nie maniaka, znowu chce pan obrazac? Przeciez wasz... budzet jak na razie W> jest... z księżyca, więc nie mam racji?
Nie ma Pan racji, co nie raz wskazalem. W sarmacji nie ma budzetu - sensu stricte. Jest natomiast okreslona ilosc pieniedzy w obiegu, i ona sie nie zmienia.
W> I przy okazji: W> co z tego, ze wasze oferty kupna armina krążą wokol 0.90, kiedy nikt za tyle W> arminow nie chce sprzedac?
Wczesniej i za mniej sprzedawany armin byl. Ale owszem. Tu ma Pan racje.
--Received on Sun 28 Sep 2003 - 11:35:38 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET