W> Ale już się nie bierze, prawda? Panie Michale? W> A w Sarmacji wciąż jeszcze robi się deski z niczego.
jak to z niczego. Jak widze, dwaj glowni oponenci maja na prawde nikla wiedze na ten temat... deski roboi sie z drewna! Ktore u nas dostepone jest od dawien dawna.
W> Bo przecież nie zależy to od parcel, prawda?
Nie prawda, drogi panie.
W> One nie są ujęte w systemie gospodarczym.
Sa.
W> Natomiast niech pan bedzie sprawiedliwy, panie Michale: Gdyby nie sss, w W> ktorym pierwotnie było wszystko, skad kupiłby pan materiały na swoją farmę i W> swój domek?
tak i u nas na poczatku dzialaly magazyny sarmackie, co sie zmienilo wraz z rozwojem rynku,
W> A kiedy tylko przestały być potrzebne te księżycowe towary, bo ludzie W> zaczęli je produkować, znikły z SSS. I wszystkie pozostałe (a niewiele ich W> zostało) bedą znikać.
j.w.
W> Tego, wbrew pańskiej aluzi, nie musimy się uczyć od sarmacji, to raczej ona W> zaczyna wreszcie uczyć się od nas!
brednia drogi panie.
W> Podobnie zresztą jak z budżetem.
tu sie zgodze.
W> Bo na razie nie wyobrażam sobie wymiany libertów o księżycowwej wartości i W> kupowania za nie księżycowych towarów, ktore zresztą nic nie dają na arminy W> i towary, za ktore budujemy, zyjemy, jemy, dostajemy zdrowie, prestiż.
Tak jak i u nas. Zadna kwota nie bierze sie u nas z ksiezyca, co zdaje sie pan pomijac z uporem maniaka.
--Received on Sun 28 Sep 2003 - 10:54:39 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET