W> No, co do tej wizyty, to nie byłbym pewien. Nie ma pan prawa pobytu, nie W> jest też ambasadorem Sarmacji, a co do zaproszenia do wizyty to też nikt go W> tu nie widział. Bez niego zaś wizyta jest najwyżej nieoficjalna. zatem W> jesśli tyko tak tłumaczyć prawo do wnoszenia pozwów, to chyba opiera sie ono W> na kruchych podstawach:-))))
Oficjalna czy nie oficjalna. Jestem dyplomata. Szefem Rzadu kraju niedawno sojuszniczego. Nie wypada sie do mnie chyba zwracac w ten spsob?
--Received on Fri 19 Sep 2003 - 13:58:20 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET