W> Panowie, dosc!
???
W> Czy mozna to rozwiazać w taki sposób?: W> Obaj panowie: Mike i Czekański, gwoli spokoju na tej liscie OBIECUJĄ jako W> dżentelmeni, ze nie będą odtąd wiecej pisać o sobie wzajemnie ani używać W> wzajemnie swoich nazwisk.
Nie. Poniewaz - lubie dyskutowac. I mam prawo brac udzial w dyskusjach, czego nawet Pan zabronic mi nie moze. Czasem wystarczy spojrzec na to tak: lepiej jak Pan Mike nauczy sie spokoju i opanowania teraz, nauczy sie dyskusji... co by bylo jakby Pan Mike poszedl do szkoly i powiedzial historykowi, ze Hanza byla panstwem bo tak bylo w grze? A tak Pan Mike juz wie, ze to nie prawda, i ze w gry wiezyc zanadto nie wypada. Oczywiscie, gotow jestem co wieksze kretynizmy zignorowac, ale nie wszystkie :)
W> Nie będą bezpośrednio do siebie pisać, a jesli, to prywatnie i poza listą. W> Sam jestem temu po części winien, przepraszam, wdałem się w rozmowę z jednym W> z nich o drugim. Powinienem był przewidzieć efekty.
Czesm tak bywa. Niezbadane sa wyroki boskie - prawda?
W> Uprzejmie prosze o ten kawałek dojrzałości! I wyjscia naprzeciw naszemu W> pragnieniu pokoju w kraju!
Alez prosze sie nie obawiac - wojny domowej nie bedzie - pokoj nie jest zagrozony.
W> A jeszcze jedno: Cy jest mozliwe, ze pan Mike przeprosi Pana Czekańskiego za W> ostatni swoj mail (mocno pan przesadzil), a ten z kolei wycofa swoj pozew W> (niepotrzebnie moim zdaniem utrwala to naszą opinie o Sarmatach jako o W> ganiających się nieustannie po sądach ludziach)?
Hmmm. Przeprosiny same w sobie nic nie dadza. Wlasnie skladam wniosek o staly pobyt z czegos musze zyc na poczatek.
W> To już byłoby sygnałem dobrej woli po obu stronach.
Alez mnie przepelnia dobra wola.
W> (skruszony, jako być może niechcacy współinicjator kłótni)
Wzruszylem sie. Szczerze.
--Received on Fri 19 Sep 2003 - 13:56:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:35 CET