Witam wszystkich. Teraz ja sie wypowiem na ten temat :)
Przede wszystkim chcialbym wystapic w obronie Pana Piotra Prezesa, ktory
zapisal mi w spadku swoje firmy. Nie jest to zaden przekret, a Pan Prezes po
prostu nie znajduje czasu na Scholandie. (niestety) Poza tym ja chetnie
wezme kredyt na siebie. Chcialbym sie tylko dowiedziec ile ten kredyt
wyniesie. Poza tym pewnie powinienem zaplacic jakis podatek. Tez chetnie bym
sie dowiedzial ile on wyniesie. Jesli sie tego wszystkiego dowiem to
zdecyduje czy chce spadek czy nie. A Pan Prezes zapisal mi firmy, gdyz bylem
jego uczciwym i sumiennym pracownikiem. Jest jeszcze jedna sprawa. Nazywam
sie Wittle, a nie zaden Wette. "i" od "e" jest daleko na klawiaturze wiec
wykluczam przypadek. Licze ze jak Pan bedzie wymienial kogos z nazwiska
nastepnym razem to najpierw Pan sobie to nazwisko przypomni. To tyle i
czekam na jakies zawiadomienie o sumie podatku i o kredycie. Jak sie tego
dowiem i jak dostane ten spadek to wtedy sie wszystko wyjasni. A co do
dysponowania majatkiem przez bank to tez chyba nie jest tak jak Pan mysli.
Bo jak sie dostaje w spadku cos z obciazona hipoteka to dlugi tez sie
przejmuje. Tak mi sie przynajmniej wydaje.
pozdrawiam wszystkich, a w szczegolnosci Pana Goudarta.
Aleksander "Alex" Wittle
sir_alex_usunto_at_autograf.pl
gg: 2152024
Received on Fri 19 Sep 2003 - 10:08:28 CEST