> Oczywiście, to chyba pan jest parodią, władze Sarmacji chyba mogły nas
> poinformować o tym, że Sarmacja ratyfikuje umowę, ponieważ rząd
Scholandzki
> nie będzie tego robił za Sarmację, więc prosze się zastanowić nad czym
> mówicie...
Taką umowę muszą podpisać DWIE strony. Z jednej strony przedstawiciel Scholandii, z drugiej przedstawiciel Sarmacji. I każdy informuje o tym obywateli swojego państwa. To MOIM obowiązkiem jest poinformować Scholandczyków o zawarciu takiej umowy. Dlaczego tego nie zrobiłem (i pewnie stąd tyle zamieszania)? Ponieważ pomiędzy mną a Kanclerzem doszło do nieporozumienia, które dopiero wczoraj udało nam się rozwiązać. Ściśle - nie otrzymałem umowy z podpisem przedstawiciela Sarmacji(pisałem o tym w Przesłańcu), gdyż Kanclerz wysyłając mi ostateczną wersje sądził, iż znajdował się a niej Jego podpis. Zwykła ludzka pomyłka (dlatego przepraszam za część artykułu, w którym piszę o problemach z tą właśnie umową). Zresztą oboje jesteśmy winni temu, że ta sprawa się tak ciągnęła. Dziś (lub najpóźniej jutro) webmaster umieści umowę na naszych stronach (na stronach Sarmacji umowa już się znajduje) i nie będzie już ŻADNEGO problemu. Przy największych traktatach nie było takich szumów jak...przy umowie lotniczej....
pozdrawiam z uśmiechem
Sergiej Kanikov, hrabia Tanis
Premier i Minister Spraw Zagranicznych
Królewskiego Rządu Scholandii
BTW. Wiem że Pan Sawicki z Kanclerzem Czekańskim nie przepadają za sobą, ale może dajmy spokój? Proszę swoje prywatne rozwiązywać... prywatnie. Bo inaczej sam napisze kabaret! Received on Thu 18 Sep 2003 - 07:17:47 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET