Nie wiedzialem ze budzet Scholandii wyplaca pensje dziennikarzom. W Sarmacji nic takiego miejsca nie ma. Sa aktualnie 2 liczace sie gazety i trzecia na wymarciu. Jednakze nikt za wydania kolejne nie czerpie zyskow. Najwiekszym zyskiem z robienia Krezusa jest dla mnie wejscie i zobaczenie ile osob go przeczytalo/przejzalo/otowrzylo. Cieszy mnie iz ktos to czyta. I to jest najwieksza wartosc z prowadzenia gazety. Robie to dla ludzi, nie dla siebie, a juz najmniej dla budzetu. Przykladem malym sie posluze - najnowszy (5) numer Krezusa, w dniu jego wydania, otorzylo 122 osob!!! Czy to malo? Czy to duzo? Co czuje redaktor widzac ze to co robi ludzi interesuje?
> Ale to nie ja z Panem Kanclerzem mam sie tu dogadac, tylko
redaktorzy
> ze soba nawzajem. Pisal juz ktos zainteresowany do wydawnictwa
Przeglad w sprawie jakiejs
> umowy o wymiane informacji?
Jak mowie. W tej chwili rozwij asie wspolpraca z ResPublika. Naszym celem jest nawiazanie wspolpracy z jednym wydawnictwem w kazdym z krajow. I tak w Dreamlandzie jest to O.K.N.O.
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET