No, powiedzmy. Ale muszę tu przytoczyć przykład Nikodema Dyzmy, który swój prestiż zdobył w jeden wieczór :-) Pan też szybko zdobył prestiż. Wzrósł z pewnością w momencie stworzenia galerii wraz z margrafem Reichenau. Tak, więc uważam, że są również przypadki (także w realnym życiu), kiedy prestiż można zdobyć nagle.
Sergiej Kanikov, hrabia Tanis
BTW. Moim zdaniem sam fakt zostania Scholandczykiem to już prestiż :-) Received on Thu 04 Sep 2003 - 08:16:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET