po czesci zgadzam sie z Pania Catalina. Faktycznie te trzy punkty w zaistnialej sytuacji to troche zbyt duzo. No chyba, zeby zmienic zapis o depresji. Ja tam nie popadam w depresje jesli nie chodze regularnie do kina, czy teatru. Ok moze byc zapis, ze jesli ktos np. straci prestiz w wyniku jakiegos orzeczenia sadu, czy stania sie bezdomnym. I mam jeszcze jedno pytanie. Co z osobami, ktore np zdobeda 100 punktow prestizu po raz czwarty? Czy wtedy beda mieli tak poprostu 100 pkt. No i jak ktos uzaska np. 100 pkt. po raz pierwszy i jego punkty zostana zredukowane to spadnie w ewentualnym rankingu pomimo tego, ze faktycznie zdobyl wiecej punktow. To tyle. Jak jeszcze cos wymysle to napisze :)
pozdrawiam
Aleksander "Alex" Wittle
Witam,
muszę przyznać, że pomysł ustawy o prestiżu bardzo mi się spodobał.
Jak na razie prestiż do niczego nie służył i jadanie w wystawnej restauracji
wydawało się trochę bezsensowne. No bo po co wydawac jakies 0,7 AR wiecej,
skoro nie daje to żadnej "namacalnej" korzyści. O ile cokolwiek w Scholandii
może być namacalne :)
Myślę, że w naszym v-państwie może być wielu obywateli, którzy nie mają jak
dotąd żadnych punktów prestiżu. I wcale im się nie dziwię. Uważam, że trzeba
to zmienić.
Mam jednak jedno "ale" do ustawy. Mianowicie wydaje mi się, że 3 punkty
prestiżu, które mają być odejmowane każdemu obywatelowi tygodniowo, to ciut
za dużo. Staramy się sprawić, aby nasze państwo było jak najbardziej realne.
Czyż nie? Odejmowanie 3 punktów tygodniowo oznaczałoby, że każdy obywatel
musiałby to "nadrobić" poprzez jedzenie w wykwintnej restauracji, wizytę w
teatrze, kinie, filharmonii itd. Proszę państwa! Kto z państwa wybiera się w
takie miejsca w "realu" aż 3 razy tygodniowo? Nawet biorąc pod uwagę fakt,
że tydzień rzeczywisty odpowiada miesiącowi scholandzkiemu, wydaje mi się,
że to dużo. Nadmienię jeszcze tylko, że w wykwintnej restauracji byłam już
tak dawno, że nie pamiętam kiedy; w kinie chyba na "Władcy Pierścieni", w
teatrze w zeszłym roku albo nawet 2 lata temu itd. Co do kina, to faktem
jest, że korzystam w "dobrodziejstw" internetu i stałego łącza, ale nigdy
nie chodziłam do kina częściej niż raz miesiącu. A na pewno żadziej.
Myślę, że 3 punkty prestiżu tygodniowo oznaczają spore koszty oraz zabiorą
naszym obywatelom dużo czasu. Oczywiście, można się najeść wykwintnym
jedzeniem, ale... wtedy traciłoby to sens, bo małoco by się zmieniło. A
raczej ta zmiana, moim zdaniem, wyszłaby Scholandii "bokiem".
Pragnę jeszcze zauważyć, że nowi obywatele na początek nie mają żadnych
punktów prestiżu, a tylko 200 AR "na starcie". Muszą znaleźć sobie pracę,
miezkać gdzieś i jeść. Jeśli będą musieli jeszcze "zdobywać" prestiż, to
chyba szybko zajmą miejsce na Scholandzkim Cmentarzu. A przecież tego nikt
by nie chciał.
Pozdrawiam i dziękuję za wyrozumiałość tym, którzy dobrnęli do końca tego
przydługiego listu :)
Catalina Pomerania
brm. Ivonis
kath_usunto_at_autograf.pl
To unsubscribe from this group, send an email to: scholandia_xo_pl-unsubscribe_usunto_at_yahoogroups.com
Your use of Yahoo! Groups is subject to http://docs.yahoo.com/info/terms/ Received on Wed 03 Sep 2003 - 09:13:26 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET