Panie Zieliński, właśnie ktoś dba:
Nie chcemy, żeby sprawy w sądzie prowadził ktoś, kto się na tym nie zna i
skompromitowałby wymiar sprawiedliwosci albo skrzywdził jedną ze stron
niesłusznym wyrokiem. Dwóch prawników, niestety nie mamy. zatem czekamy na
tego jednego, ktory jest kompetentny. To zaś, że podczas wakacji nie ma on
dostepu do netu, chyba pan zrozumie? Ludzie różne mają domowe sytuacje.
Musi więc pan poczekać. Nie umrze pan od tego, jako że właściwie juz pan
dawno w Scholandii umarł, proszę tylko spojrzeć na cmentarz. Właściwie
dziwię się, co pan tu robi: nie je, nie pije nie mieszka tylko gada? Życie
na krechę? Czy życie po życiu:-)))
FvS
Received on Mon 01 Sep 2003 - 12:12:35 CEST