"W polsce na przykład ministrowie wybierani są z posłów"
Proszę wybaczyć Panie Redaktorze, ale to absolutna bzdura. Na ministra nie wybiera się posła tylko człowieka, który najlepiej się do danego zajęcia nadaje. Pójdźmy za Pańkim przykadem. Polska, obecny rząd, poprzedni minister finansów - prof. Marek Belka. Proszę sprawdzić czy jest (lub był wtedy) posłem. Przekona się Pan, że nie. Jest natomiast człowiekem kompetentnym w dziedzinie ekonomii co jest (a raczej powinno, gdyż w często decydują jeszcze układy polityczne i osobiste) argumentem za powołaniem go na stanowisko min. finansów.
Dla wyjaśnienia (gdyż jak widze nie miał Pan ochoty zajrzeć do scholandzkiego prawa, a polskie również jest Panu obce. Ale nie szkodzi - sam też nie uważam się za osobę biegłą w prawie i korzystam z porad innych :-)). Powołanie nowego rządu w Scholandii wygląda podobnie jak w Polsce czy Niemczech. Po wyborach Król (a w Polsce prezydent) mianuje szefa zwycieskiego ugrupowania na Premiera i powierza mu "misję tworzenia rządu". W tym czasie nowy premier przygotowuje expose (plan działania rządu) oraz szuka (najczęsciej już poszukał wcześniej) ministrów do swojego gabinetu. Następnie wyglasza expose, przedstawia swój gabinet, a parlament głosuje nad przyznaniem nowemu rządowi Wotum Zaufania. Jeżeli je otrzyma. rząd może działać.
Scholandzki Parlament zaufał mojemu rządowi i ministrom, których wybrałem do swojego gabinetu. Skład Rady Ministrów nie jest moim "widzi mi się". To Rząd który ma poparcie Parlamentu, a więc legitymacje demokratyczną. Jezeli che Pan Redaktor byc postrzegany za kompetentnego dziennikarza proszę najpierw sprawdzić o czym Pan pisze.
"Bo co, jeżeli następnemu premierowi nie wpadną do głowy głupie pomysły -
np. stworzenie ministerstw bez udziału jakiegokolwiek posła lub obsadzanie
stanowisk ministerialnych tylko swoimi kolegami, którzy na niego głosowali
czy na przykład stworzenie kilku wirtualnych osób którym powierzy tekę
ministra i w rzeczywistości sam będzie sprawował władzę."
W swoim artykule zrobił Pan (przez swoją niewiedzę) dyktaturę z demokracji. Proszę pamiętać, że parlament w każdej chwili może zażądać głosowania nad wotum nieufności dla mnie i mojego rządu. Jeżeli nikt tego nie robi to znaczy, że mój rząd nadal posiada poparcie Parlamentu wybranego przez obywateli w demokratycznych wyborach.
z poważaniem
Brn Sergiej Kanikov
Premier i Minister Spraw Zagrancznych
Królewskiego Rządu Scholandii
Received on Fri 08 Aug 2003 - 07:24:14 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET