Z dniem dzisiejszym z przykrością muszę ogłosić iż zrzekam się
posady burmistrza Mariusburga.
Nie robię tego ani z przekory ani też z braku chęci dalszej
pracy na rzecz Scholandii.
Prawda jest taka iż poza wirtualną rzeczywistością istnieje też
realny świat w którym nie zawsze jest tak jakby się chciało,
droga jest kręta i nigdy niewiadomo co jest za zbliżającym się
zakrętem. Nie chcę podawać tu konkretnych powodów mojej
rezygnacji, ale są one wystarczająco poważne by podjąć taką
decyzję. Nie będę mógł poświęcić już tyle czasu i sił by dalej
zarządzać i rozbudowywać Mariusburg, ale też nie mam zamiaru
rezygnować z obywatelstwa Scholandii.
Wiem że warto dalej być obywatelem Scholandii bez względu na
przeciwności losu życia realnego, bo mimo wszystko iż jestem od
niedawna jej obywatelem to zauważyłem że tworzy się tu
prawdziwa społeczność oparta na podstawowych wartościach
ludzkich.
Przykładem jest tu wypadek pana Bartkiewicza i odzew
mieszkańców , wśród których (także ja) było wielu takich co
nieznało pana Adriana osobiście (a nawet nie mieli z nim
żadnego kontaktu) to czuli potrzebę wspólnej solidarności. a to
jest chyba największa zaleta Scholandii - i nieważne jak wielu
będzie w przyszłości obywateli, ale ważne będzie czy będą mieli
to poczucie przynależności do społeczności opartej na wzajemnym
poczuciu więzi międzyludzkich.
Bardzo żałuję że niemogę dokonczyć budowy miasta i dalszego nim zarządzania. Napewno też wielu zauważyło iż mam inne poglądy co do rozbudowy państwa i jego wizerunku (głównie chodzi o miasta które chciałem bardziej ożywić sam próbując stworzyć wzór który napewno ma i tak jeszcze wiele wad),a i moja krytyka niekiedy była przesadzona (sam król zwrócił uwagę iż samą krytyką nie da się nic zdziałać :) ale ja już mam taką naturę buntownika i nowatora , wybaczcie oraz zapewniam że nie było to w żadnym stopniu wymierzone w dobro państwa a wręcz przeciwnie Mam nadzieję że Scholandia w niedługim czasie stanie się jednym z największych państw w cyberprzestrzeni. Co do przyszłości Mariusburga myślę że znajdzie się osoba która przejmie moją rolę i pokieruje dalszym losem Mariusburga. Mam nadzieję że moja praca wniosła jakiś wkład w rozbudowę Królestwa Scholandii i nie pójdzie na marne. Ja ze swojej strony obiecuję w miarę możliwości dalej działać i pomagać w rozbudowie Mariusburga i całej Scholandii.
Z pozdrowieniami dla wszystkich mieszkańców Scholandii
Daniel "Danpan" Pankowski
od dziś zwykły obywatel Scholandii
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET