Ja też nie miałem zamiaru się z nikim kłócić. Ot,
zwykła sprzeczność poglądów, normalna w państwie
demokratycznym.
Takie spory powinny należeć do codzienności i
jeśli nie przeradzają się w nonsensowne obrzucanie
obelgami i skupiają się wokół jakiś merytorycznych
kwestii - są jak najbardziej dopuszczalne a wręcz
konieczne. Nawet jeśli przewija się w nich nutka
ironii czy szyderstwa.
pozdrawiam
hagakure
Received on Tue 24 Jun 2003 - 23:45:31 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:34 CET