Piwo, Wino i inne specyfiki.......

From: Patryk Szmidt <sega_usunto_at_autograf.pl>
Date: Wed, 13 Oct 2004 01:37:10 +0200


Witam.
Widze, że w Państwie mamy zwolenników drogich trunków i tych tańszych.

Sprawa jest krótka i trzeba znależć krótkie rozwiązanie. Jeśli piwo ma być kupowane, musi coś dawać. Mało osób wyrazi chęć kupna piwka jeśli nic im ono nie da. W realu pijemy trunki by poprawić sobie humor, by towarzysko pogadać, ubawic się do nieprzytomnego itp. itd. Płacimy za to i oczekujemy co sie wydarzy.
W Scholandii też powinniśmy czegoś od zakupu piwa oczekiwać. Piwo owszem ma swoje walory odrzywcze, które jednak działa na krótką mete i zaraz potem trzeba coś przegryźć.
Piwo powinno dawać prestiż, ale oczywiście z umiarem. Propozycja Pana Jaskulskiego jest ciekawa, jednak wymagała by lekkiej modyfikacji systemu.
Stworzenie algorytmu, który kontlorował by ilość piwa w żołądku to dosyć kontrowersyjna sprawa, znalazły by się osoby, które powiedziały by że w piciu jednego, dwóch piw dziennie nie ma nic złego, drudzy natomiast krzyczeli by, że to odrazu alkoholizm.
Najsensowniejszym rozwiązaniem było by przypisanie 1 jednostce piwa 1/4 jednostce najedzenia....ale to też wiąże się z modernizacją programów. Najprostrzym sposobem bylo by Państwo narzuciło minimalną cene na 1 kufel piwa wynoszącą np. 2 AR. Wyglądało by to całkiem nieżle, ponieważ dania zwykłe w restauracji kosztują 1.5 Ar......w realu cena dobrego piwa (bardzo dobrego, takiego jak Nasze wspaniałe Scholandzkie browary) wynosi pomiędzy 2.50 - 3.50 zł, a danie zwykłe (kanapka w budce) około 2-3 zł.

Pozdrawiam
Patryk SEGA Szmidt

P.S. Powoli się rozkręcam 8)) Received on Tue 12 Oct 2004 - 16:41:47 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:38 CET