>Witm.
>Moze jestem nowym obywatelem tego Panstwa ,ale uwazam ze wypicie np.
>1 jednostki piwa objawiac powinno sie podniesieniem zarowno zdrowia
>jak i prestizu (wszak piwo jest dla ludzi).W przypadku wypicia 4
>jednostek zlotego trunku otrzymujmy np. 3 jed. jedzenia pozbywaj¹c
>sie 1 jed. zdrowia oraz 1 jed. prestizu (nadmiar jest niezdrowy , ale
>bylby krotkotrwala alternatyw¹).
>Moim zdanie bylby to jakis kompromis.
>Pozdrawiam.
>B.Jaskulski
>
Myślę, że to nie tyle kompromis, co dodatkowa komplikacja. Argument
"piwo jest dla ludzi" mało jest przekonywający. Jeśli już ktoś
koniecznie chce się upierać przy wzroście prestiżu za zakup jakichś
trunków, to niewątpliwie bardziej sensowny byłby szampan lub koniak, niż
piwo, choćby z cesarskiego nawet browaru. I to szampan, a nie musujące
wino w rodzaju "Sowietskoje Igristoje" za kilkanaście złotych albo
armeński pseudokoniak "Ararat", tylko Champagne po kilkaset złotych za
butelkę albo Cognac za podobne pieniądze...
Pozdrawiam
julo
Received on Tue 12 Oct 2004 - 15:16:42 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:38 CET