AW
> Witam
> Ja też postanowiłem zabrać głos. Spróbowałem sie postawić sytuacji
> człowieka, który wracając z wakacji dowiedział się że umarł i stracił cały
> majatek. Jestem w stanie zrozumiec wzburzenie, bo przecież jest to osoba
> będąca w Scholandii prawie od początku, co za tym idzie pan Piątkowiak w
> ciągu tych 60 dni stracił dorobek 2 lat spędzonych w Scholandii.
> Wiadomo, że wakacje sa okresem specyficznym, wiele osób wyjeżdża, wiele
nie
> ma sprecyzowanych planów i może wyjechac spontanicznie na dłuższy okres
> czasu zapominając o wszystkim. Myślę że cena jaką pan Piątkowiak ma
zapłacić
> jest niesprawiedliwa i według mnie wystarczy odrobina dobrej woli by
> przywrócić jego stan przed wyjazdem.
> Wydaje mi się że Szpital powstał po to by była orientacja ilu mamy
aktywnych
> obywateli, by zostali odrzucani Ci którzy nie chca uczestniczyć w życiu
> Scholandzkim, a nie służy do tego by odprawiać tych którzy chca żyć dalej
i
> maja do tego jakieś swoje osiągnięcia.
> Potrafię zrozumieć stanowisko osób mówiących że taki jest system i już,
ale
> ja bardziej patrzę okiem człowieka nie maszyny i wydaje mi sie to zbyt
> brutalne. W końcu interweniowano gdy okazywało się że ktoś nie jadł od 30
> lat, więc myślę że w przypadku pana Piątkowiaka można zrobić podobny gest
i
> przywrócić go do życia.
> Pozdrawiam
> Piotr Kalmus
>
>
>
>
>
> Yahoo! Groups Links
>
>
>
>
>
Received on Wed 15 Sep 2004 - 06:08:54 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET