To i tak nie zmienia ogromu bestwialstwa tej akcji terrorystycznej. Potrafię
zrozumieć to, że ci ludzie są zdesperowani, ale co te dzieci zrobiły.
Potrafiłbym zrozumieć, gdyby te akcje byłyby wymierzone bezpośrednio w osoby
odpowiedzialne za takie postępowanie jak np. porwanie Busha, podłożenie
bomby pod Kremlem czy coś w tym stylu. Ale Bogu ducha winne dzieci i ich
rodziny? To nawet do konca nie są Rosjanie, tylko Osetyńczycy. Nie widzę
usprawiedliwenia na TAKIEGO rodzaju akcje! Nawet w obliczu rzeczywiście złej
polityki takich osobistości jak G. W. Bush czy W. Putin.
Received on Tue 07 Sep 2004 - 03:48:03 CEST