>> To ja Panu zalecam dokładnie czytanie! Moje słowa odnosiły się >nie
>> do
>> Pana polecenia, ale do pokrętnych wytłumaczeń czemu tak się stało.
>
> Nikomu się nie tłumaczę od tego zacznijmy, a jeśli już to nie używam
> pokrętnych wyjasnień.
Do 100 000 radzieckich Sputników - między tłumaczeniem się a wytłumaczeniem (czegoś) jest wielka różnica. Błagam, niech Pan raczy nie wkładać swoich słów w moje usta!
>
>> Nie "czepiam" się Pana, tylko krytykuję bałagan i zaniedbania.
>
> Ma pan prawo wyrazić swoje zdanie, jak najbardziej.
Cieszę się, że Pan to powiedział. Widać wyśmiewanie się z mej czujności obywatela zostało zastąpione rozsądnym sformułowaniem.
>> Skoro uważa Pan "środowisko kolesiowskie" jest zgodne z prawem, to
>> w
>> takim razie ucziciwość obywatelska nakazuje mi wierzyć, że Pańska
>> definicja owego środowiska jest inna niż moja.
>
> Widocznie jest inna.
To mnie cieszy.
>> Pana odpowieź to piękny przykład dialogu z podwórka opartego na
>> schemacie: "-Idź do domu!" "-Nie to Ty idż do domu!". Pisząc
>> "chowanie
>> głowy w piasek" wyraźnie naznaczyłem, iż chodziło mi tu o
>> niedokończoną wypowiedź kogo Panu przypominam "z reala" (ciekawy,
>> jakże oficjalny zwrot).
>
> Na podwórku może sobie pan tak mówic czemu nie. Dokładnie
zrozumialem
> pana zwrot do mnie, tylko że ja go obróciłem w żart a pan tego nie
> rozumie (nie pierwszy raz)
Uczepił się Pan jak rzep psiego ogona konkretnego przykładu, podczas gdy ja pokazałem tylko schemat wypowiedzi.
>> Łaskawy Panie, wystarczy pomyśleć, że byłem w tym czasie na
>> wyjeździe.
>> Uprzedzając Pana czytanie tego co napiszę na opak od razu zaznaczam,
,
>> że nie mam o to pretensji do nikogo. Zaś ten oficjalny zwrot to
>> była
>> czysta ironia, następnym razem będę tak trudne środki wyrazu pisał
>> drukowanymi literami.
>
> Miłościwy panie, mnie nikt nie dostarcza kto wyjechał na wakacje a
> kto nie, nie musze i nie mam ochoty o ty myśleć. Widocznie pan ma,
po
> wcześniejszych wypowiedziach można co nieco wywnioskować.
> Ja również postaram sie pisac tak aby pan ROZUMIAŁ.
Ależ Pan zajmie przyczółek na pierwszych słowach i potem basta.
Naprawdę zacznę chyba robić jakieś przypisy albo notatki na marginesie,
aby ułatwić Panu odbiór tekstu.
Skoro nie zajmuje się Pan, kto wyjechał na wakacje (co z resztą widać,
skoro własnego Rząd nie możę znaleźć własnego Premiera) to proszę mi
nie zarzucać, że nie szukam pracy bo nie odpowiedziałem na Pana ofertę!
Skoro zaś stara się Pan zironizować pisząć "Miłościwy panie", to
bardzo prosiłbym o zachowanie minmum kultury i pisanie tytułu "pan" z
wielkiej litery tak, aby było to zgodne z zasadami jęz. polskiego.
> Na pewno nie szydzę sobie z żadnego obywatela, Ci co mnie znają
> wiedzą jaki jestem, to Oni mnie ocenią. Nie ma tu żadnych zagrań, po
> prostu czysty dialog pomiędzy dwoma obywatelami, jeden pełni funkcję
> marszałka a drugi jak się sam nazwał jest cytuję "nierobem".
Proszę mi znaleźć fragment, gdzie napisałem o sobie "Jestem nierobem". Przypominam takze, że niedawno wyszydził Pan moje działania, które nazwałem swoją czujnoscią obywatelską.
> Nie nie mam, może jest na odwrót. Mówię kiedy chcę i w
dopuszczalnych
> granicach, dlatego nikt nie może mnie ograniczyc, co innego gdybym
> łamał prawo, a takowego czynu nie wydaję mi się abym dokonywał.
Oczywiście, nigdy nie zaprzeczałem temu. Prosiłem po prostu o dokończenie myśli. Miast tego bazarowego języka mógłby Pan po prostu napisać: "wypowiedzi nie dokończę" itp.
> Tak puste słowa z pana ust, wielce wykształcoengo.
Nigdzie nie napisałem, że jestem wielce wykształcony.
>> I tak właśnie trzeba tłumaczyć Panu Marszałkowi wypowiedzi... zaś
>> po
>> jego tekstach "ma pan guzik do tego", "jak już pan schowa [głowę w
>> piasek] to proszę napisać jak było", etc. dowodzą, że ma niewiele
>> ponad 14 lat i usiłuje bawić się w dorosłość.
>>
> Tak, nie boję sie użyć słów że teraz to jest pan filozofem :) cieszy
> mnie to bardzo.
Czy mógłbym dowiedzieć się - jeśli to nie tajemnica - jaki jest Pana wiek?
> PS. Takie pytanie, skoro miał pan tyle wątpliwości dlaczego nie
> napisał pan do mnie na priv, chętnie bym z panem porozmawiał i
> wszystko wyjaśniło by się bez zbędnej polemiki.
"Kto mieczem wojuje od miecza ginie" jak mówi Jezus w Biblii, w związku z tym odpowiem w Pana stylu: ponieważ nikt mi nie będzie mówił gdzie mam pisać, piszę tam gdzie chcę i nie złamałem prawa pisząc akurat na grupę.
Polecam także Panu przeczytać to, co napisał w tej sprawie na listę dysk. Regent i od niego uczyć się kulturalnej polityki, rozmawiania z obywatelem, etc., etc.
Pozdr.
SM
Received on Fri 13 Aug 2004 - 15:30:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET