>> Parlamentu a nie rządu. Ale to też pewnie niewinna i głupia
>> pomyłka.
> Już się poprawiłem
Wspaniale. Cieszę się. Oczywiście Pan doskonale wie, jakie stanowisko Pan piastuje, a to była tylko zwyczajna pomyłka.
>> Proszę mi - zwykłemu obywatelowi Scholandii - nie nakazywać
>> obeznania
>> z mechanizmami władzy. Mnie interesują jej działania i zew. efekty
>> tychże, a nie wewnętrzne tłumaczenia, proceduty, etc.
>
> Prosze czytać dokładnie, nie NAKAZAŁEM lecz tylko POLECIŁEM poczytać
> a to duża różnica, ale drobna znajomośc by panu niezaszkodziła.
To ja Panu zalecam dokładnie czytanie! Moje słowa odnosiły się nie do Pana polecenia, ale do pokrętnych wytłumaczeń czemu tak się stało.
>> Rozumiem. Ale moja również.
>
> No to prosze się nie "czepiać"
Nie "czepiam" się Pana, tylko krytykuję bałagan i zaniedbania.
>
>> Zdaje się, że nie dokońca zrozumiał Pan róznicę >między
>> "koleżeństwem"
>> a "środowiskiem kolesiowskim".
>
> Zapewniam pana że, zrozumiałem.
Skoro uważa Pan "środowisko kolesiowskie" jest zgodne z prawem, to w takim razie ucziciwość obywatelska nakazuje mi wierzyć, że Pańska definicja owego środowiska jest inna niż moja.
>> Nie wydaje mi się, aby Pan mi kogoś przypominał, w związku z tym
>> albo
>> proszę mówić pełnymi zwrotami, albo schować do końca głowę w >piach
>> i
>> nie mącić.
>
> Jak już pan schowa to prosze napisać jak było, to pan mąci robiąc z
> igły widły
Pana odpowieź to piękny przykład dialogu z podwórka opartego na schemacie: "-Idź do domu!" "-Nie to Ty idż do domu!". Pisząc "chowanie głowy w piasek" wyraźnie naznaczyłem, iż chodziło mi tu o niedokończoną wypowiedź kogo Panu przypominam "z reala" (ciekawy, jakże oficjalny zwrot).
>> I TU WŁAŚNIE POTWIERDZA PAN WSZYSTKO, O CZYM PISAŁEM! Szanowny
>> Panie
>> Wielce Wielmożny Marszałku, niech Pan raczy przyjąć do wiadomości,
>> że
>> przed publicznym robieniem ze mnie tzw. "nieroba" wystarczy spytać.
>> Wysyłałem oferty pracy do wszystkich. Zarówno do tych, którzy
>> ogłoszenia zamieścili, jak i do firm, proponując im swoje
>> umiejetności
>> zastosowane w wielu nowych pomysłach. Wie Pan ile odopowiedzi
>> dostałem?
>> Bardzo mało. Proszę więc na przyszłość powstrzymać się od takich
>> skandalicznych komentarzy.
>
> Bardzo dziwne, ja od pana żadnego meila nie dostałem. Tak poza tym
> nie potrzbuję aby pan zwracał się do mnie tak jak wyzej..wystarczy
> mówic zgodnie z przyjętymi obyczajami czyli na "pan"....ja również
> tak do PANA sie zwracam. Jakich skandalicznych, po prostu robi pan
> aferę z niczego. Nikt mi nie broni wypowiadać się na temat. Tak na
> margiensie to pan z siebie robi nieroba a, nie ja. Ale no cóż.
Łaskawy Panie, wystarczy pomyśleć, że byłem w tym czasie na wyjeździe. Uprzedzając Pana czytanie tego co napiszę na opak od razu zaznaczam, że nie mam o to pretensji do nikogo. Zaś ten oficjalny zwrot to była czysta ironia, następnym razem będę tak trudne środki wyrazu pisał drukowanymi literami.
>> O tym nie pomyślałem, przyznaję. Na pewno spróbuję pójść tą drogą.
>
> Życzę powodzenia
>
Jako tradycjonalista - a co za tym idzie człowiek po trosze przesądny, nie dziękuje, aby nie zapeszyć.
>> Nie mnie to oceniać, ale taka jego reakcja może być poszlaką do
>> innych
>> niepokojących stwierdzeń.
>
> Widać że, po prostu Red. naczelny nie dorósł do tego aby powiedzieć
> "coś" komuś wprost.
Jak mówię - nie mnie to oceniać. Pan też zdaje się nie mówić pewnych
rzeczy wprost, co już raz wykazałem powyżej (dla ułatwienia dodam -
nie powiedział Pan mi kogo przypominam z tzw. "reala").
>
>
>> Niewątpliwie ma Pan rację. Długo ważyłem za i przeciw, jednak w
>> końcu
>> poczucie obywatelskiego obowiązku wzięło górę.
>
> Wspaniale...To dobrze mieć tak wspaniałego obywatela który nad
> wszystkim czuwa....oby tak dalej
Czyste szyderstwo władzy z obywatela. Bardzo słabe politycznie zagranie.
>> Na szczęście (pisane tym razem osobno) co drugie Pana słowo
>> potwierdza
>> moje rozważania - zechce Pan łaskawie skończyć myśl bądź też
>> wogoóle o
>> niej nie wspominać.
>
> Skończę kiedy mi sie będzie podobać, ma pan guzik do tego.
Drogi Panie, naprawdę MA PAN PROBLEMY Z CZYTANIEM. Prośba brzmiała "SKOŃCZYĆ MYŚL" a nie skończyć wywody. Zaś myśl brzmiała mniej więcej tak, że nasunęły się Panu skojarzenia, o których "naszczęśćie" woli Pan nie mówić. Ha! A więc znów nie mówi Pan wprost!
>Tak bardzo
> dobry z pana polonista.
Dziękuje. Pan także jest bardzo dobrym uczniem klasy nauczania początkowego.
I tak właśnie trzeba tłumaczyć Panu Marszałkowi wypowiedzi... zaś po jego tekstach "ma pan guzik do tego", "jak już pan schowa [głowę w piasek] to proszę napisać jak było", etc. dowodzą, że ma niewiele ponad 14 lat i usiłuje bawić się w dorosłość.
Pozdrawiam serdecznie
SM
Received on Fri 13 Aug 2004 - 11:18:05 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET