>Parlamentu a nie rządu. Ale to też pewnie niewinna i głupia >pomyłka.
Już się poprawiłem
>Proszę mi - zwykłemu obywatelowi Scholandii - nie nakazywać obeznania
>z mechanizmami władzy. Mnie interesują jej działania i zew. efekty
>tychże, a nie wewnętrzne tłumaczenia, proceduty, etc.
Prosze czytać dokładnie, nie NAKAZAŁEM lecz tylko POLECIŁEM poczytać a to duża różnica, ale drobna znajomośc by panu niezaszkodziła.
>Rozumiem. Ale moja również.
No to prosze się nie "czepiać"
>Zdaje się, że nie dokońca zrozumiał Pan róznicę >między "koleżeństwem"
>a "środowiskiem kolesiowskim".
Zapewniam pana że, zrozumiałem.
>Nie wydaje mi się, aby Pan mi kogoś przypominał, w związku z tym >albo
>proszę mówić pełnymi zwrotami, albo schować do końca głowę w >piach i
>nie mącić.
Jak już pan schowa to prosze napisać jak było, to pan mąci robiąc z igły widły
>I TU WŁAŚNIE POTWIERDZA PAN WSZYSTKO, O CZYM PISAŁEM! Szanowny Panie
>Wielce Wielmożny Marszałku, niech Pan raczy przyjąć do wiadomości, że
>przed publicznym robieniem ze mnie tzw. "nieroba" wystarczy spytać.
>Wysyłałem oferty pracy do wszystkich. Zarówno do tych, którzy
>ogłoszenia zamieścili, jak i do firm, proponując im swoje umiejetności
>zastosowane w wielu nowych pomysłach. Wie Pan ile odopowiedzi dostałem?
> Bardzo mało. Proszę więc na przyszłość powstrzymać się od takich
>skandalicznych komentarzy.
Bardzo dziwne, ja od pana żadnego meila nie dostałem. Tak poza tym nie potrzbuję aby pan zwracał się do mnie tak jak wyzej..wystarczy mówic zgodnie z przyjętymi obyczajami czyli na "pan"....ja również tak do PANA sie zwracam. Jakich skandalicznych, po prostu robi pan aferę z niczego. Nikt mi nie broni wypowiadać się na temat. Tak na margiensie to pan z siebie robi nieroba a, nie ja. Ale no cóż.
>O tym nie pomyślałem, przyznaję. Na pewno spróbuję pójść tą drogą.
Życzę powodzenia
>Nie mnie to oceniać, ale taka jego reakcja może być poszlaką do innych
>niepokojących stwierdzeń.
Widać że, po prostu Red. naczelny nie dorósł do tego aby powiedzieć "coś" komuś wprost.
>Niewątpliwie ma Pan rację. Długo ważyłem za i przeciw, jednak w końcu
>poczucie obywatelskiego obowiązku wzięło górę.
Wspaniale...To dobrze mieć tak wspaniałego obywatela który nad wszystkim czuwa....oby tak dalej
>Na szczęście (pisane tym razem osobno) co drugie Pana słowo potwierdza
>moje rozważania - zechce Pan łaskawie skończyć myśl bądź też wogoóle o
>niej nie wspominać.
Skończę kiedy mi sie będzie podobać, ma pan guzik do tego. Tak bardzo dobry z pana polonista.
Kamil Młodzień Received on Fri 13 Aug 2004 - 07:59:13 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET