> Witam
>
> Drogi Panie,to jestem marszałkiem tegoż Rządu.
Parlamentu a nie rządu. Ale to też pewnie niewinna i głupia pomyłka.
> Po pierwsze po
> apelacji JKW Prof. dr Jerzego Gołowanowa ustawa została usunięta ze
> strony, co do tego jestem pewien. Po drugie polecam czytanie listy
> dyskusyjnej Parlamentu, ustawa została poprawiona czekamy na
> większość posłów pomimo że już straciła ważnośc, aby oddali swój
głos. .
Proszę mi - zwykłemu obywatelowi Scholandii - nie nakazywać obeznania z mechanizmami władzy. Mnie interesują jej działania i zew. efekty tychże, a nie wewnętrzne tłumaczenia, proceduty, etc.
> Niestety to nie moja wina że ich nie ma.
Rozumiem. Ale moja również.
> Tak na margienesie, w tym "kolesiowskim" środowisku ludzi
> trzymających władzę nie ma nic niezgodnego z prawem.
Zdaje się, że nie dokońca zrozumiał Pan róznicę między "koleżeństwem" a "środowiskiem kolesiowskim".
> Następne to to
> że, nikomu z Nas nie zależy na pięniążkach drogi panie
przypominający
> mi kogoś z reala.
Nie wydaje mi się, aby Pan mi kogoś przypominał, w związku z tym albo proszę mówić pełnymi zwrotami, albo schować do końca głowę w piach i nie mącić.
>Tak btw. jest pan bezrobotny, ostanio dałem ofertę
> pracy w nowo powstałej gazecie nie widziałem aby się pan do mnie
> zgłosił.
I TU WŁAŚNIE POTWIERDZA PAN WSZYSTKO, O CZYM PISAŁEM! Szanowny Panie Wielce Wielmożny Marszałku, niech Pan raczy przyjąć do wiadomości, że przed publicznym robieniem ze mnie tzw. "nieroba" wystarczy spytać. Wysyłałem oferty pracy do wszystkich. Zarówno do tych, którzy ogłoszenia zamieścili, jak i do firm, proponując im swoje umiejetności zastosowane w wielu nowych pomysłach. Wie Pan ile odopowiedzi dostałem? Bardzo mało. Proszę więc na przyszłość powstrzymać się od takich skandalicznych komentarzy.
>Poza tym można zrobić kilka innych rzeczy choćby dla którejś
> z prowincji, napewno dostanie pan nagrodę od prefekta za wkład w
> rozwój prowincji.
O tym nie pomyślałem, przyznaję. Na pewno spróbuję pójść tą drogą.
> PS. Tak więc widac że, Red. naczelny (bał się)napisać czegoś takiego
> dlatego tylko że zdaje u JKW studia?? To kpiny.
Nie mnie to oceniać, ale taka jego reakcja może być poszlaką do innych niepokojących stwierdzeń.
>?Ostatnim słowem który
> chciałem powiedzieć to, to że prywatna korespondencja nie służy do
> publikowania jej na liście, ewentualnie w sprawach sądowych to tak.
Niewątpliwie ma Pan rację. Długo ważyłem za i przeciw, jednak w końcu poczucie obywatelskiego obowiązku wzięło górę.
> Rozumiem pana zaniepokojenie, ale należało usznować prośbe Regenta.
> Nasunęła mi się myśl, ale zachowam ją dla siebie......naszczęscie.
Na szczęście (pisane tym razem osobno) co drugie Pana słowo potwierdza moje rozważania - zechce Pan łaskawie skończyć myśl bądź też wogoóle o niej nie wspominać.
> Kamil Młodzień
> marszałek Parlamentu
>
Szymon Moś
w Scholandii - nikt
w realnym swiecie - ktoś ;-)
Received on Fri 13 Aug 2004 - 05:00:18 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET