Obłuda i zakłamanie - jednym słowem skandal.

From: Szymon Mos <sz.mos_usunto_at_data.pl>
Date: Fri, 13 Aug 2004 01:21:42 +0200


Witam!
Niedawno stałem się świadkiem pewnego złego wydarzenia, które - w postaci artykułu - chciałem nadesłać po wstępnych konsultacjach z red. naczelnym do gazety Nasza Scholandia. Artykuł, a zarazem cały problem, kopiuję i wyrażam poniżej:

##POCZĄTEK CYTATU:##

Regent za rząd, rząd za regenta, czyli kto tu ma tak naprawdę &#8222;plecy&#8221;&#8230;

Preludium.
Czym jest ustawa budżetowa? Kręgosłupem państwa. Co robi rząd? Przygotowuje tą ustawę i jest za nią odpowiedzialny. Zwłaszcza ostatni rząd dał wspaniały przykład swojej kompetencji, zaś ostatni dowiódł tego najlepiej. Z tym, że Premier nie ma się czym martwić, skoro stoi za nim&#8230; Regent we własnej osobie, który rzekomo działa w obronie dobrego imienia Scholandii, przy okazji zaś tuszując całą sprawę, aby obywatele Scholandii nie poznali o co w tym naprawdę chodzi. Ideały&#8230;
Zostając obywatelem Scholandii byłem bardzo zainteresowany każdym szczegółem, który się z nią wiąże. Wszelkie nowe odkrycia wzbudzały we mnie zachwyt, czułem się obywatelem prawego państwa o dobrym ustroju, jasnej i przejrzystej kontroli, normalnych warunkach bytowych. Cieszyłem się z rodziału Korony i Rządu, widząc w Królu strażnika mego kraju, zarówno zarówno kwestiach polityki zagranicznej oraz bezpieczeństwa jak i wszystkiego, co dzieje się wewnątrz. &#8230; się sprzedały.
Jak się później okazało, zapał szybko został stłumiony przez władzę publiczną. Otóż przeglądając strony WWW znalazłem ustawę budżetową Scholadnii. Jakże zdziwiłem się, gdy przeczytałem w niej, że mamy nadwyżkę budżetową. Co więcej, napisano także, ze zostanie ona pokryta (!) z rezerw państwa; zdziwiło mnie również, że jedyne wydatki państwa to opłacenie osób otrzymujących pensje ze sfery budżetowej. A gdzie granty i dotacje dla Ministerstw oraz inicjatyw obywateli? W związku z tym postanowiłem niezwłocznie coś zrobić z tą fatalną pomyłką. Sam byłem i można powiedzieć, że nadal jestem, bezrobotnym, więc nie mieściło mi się w głowie, że pobierający wysokie pensje członkowie rządu nie są w stanie zrobić tak prostej rzeczy jak sprawdzenie wychodzących informacji, a w konsekwencji zapewnić podstawową koordynację między poszczególnymi jego organami. Ale to dopiero przedsmak.
Szczyt szczytów.
Oburzony powyższym napisałem czym prędzej do Regenta. Uznałem Regenta za osobę, która broni interesów nawet najuboższego, najmniej znaczącego obywatela, uznałem za osobę o czystych rękach i nieskalanym sumieniu. Rzeczywiście, Regent szybko odpisał mi na list przepraszając za zaistniałą sytuację. Wyraził wdzięczność za to, iż wykazuję czujność obywatelską. W dalszych słowach zaś napisał, że ustawa została zamieszczona z jego podpisem bez jego wiedzy, pomimo jego apelu w tej sprawie do Marszałka; prosił też, abym nie mówił głośno o tej sprawie na scholandzkiej liście dyskusyjnej, gdyż może to zaszkodzić Scholadnii (sic!), czyli po prostu prosił abym całą sprawę zatuszował!!! Całe szczęście, że nie zaproponował mi za to pieniędzy, bo wtedy rzuciłbym obywatelstwo tego kraju! Człowiekiem się jest, rządzącym się bywa. Oto przykład rządzenia naszym Państwem, naszą Scholandią przez ludzi, którzy konsumują płacone przez nas pieniądze z podatków: niekompetentny rząd wraz z niemającym wpływu na jego fundamentalne działania Regentem, który chce skutki trzymania władzy przez zabójczy mariaż tych cech po prostu zatuszować! Skandal! Wstyd i hańba! Skoro Regent niczym nieskrępowany chciał zatuszować sprawę wciągając w nią mnie, zwykłego obywatela, to co musi się dziać w zamkniętym, &#8222;kolesiowskim&#8221; środowisku ludzi trzymających władzę!? Kto steruje Scholandią?
Całą tą sprawę pozostawiam Wam, drodzy Scholandczycy, do oceny&#8230; Ja jestem załamany tym, w jacy ludzie trzymają ster tego państwa&#8230;

Dowody.
W załączeniu umieszczam fragment emaila, jaki wysłałem do Pana Regenta:

Wasza Królewska Wysokość,
przepraszam, że niepokoję, ale poruszam sprawę najwyższej wagi państwa.  

Ustawa budżetowa została źle przedstawiona na stronie internetowej. Pozwolę sobie wkleić Waszej Królewskiej wysokości jej fragment zaczerpnięty ze strony
http://www.scholandia.org/panstwo/ustroj/budzet_14.htm : cytat ze strony WWW:
(...)
art. 2
Planowane dochody:
Dochód z podatku obrotowego: 4 600 AR
dochód z podatku dochodowego: 900
Dochód z opłat za leczenie: 300 AR
Dochód z rejestru parcel: 500 AR
Dochód ze sprzedaży patentów: 450 AR
Dochód z Funduszu Pracy 2 100 AR
Dochod z SSS 2 000



razem: 10 850 AR

art. 3
Planowane wydatki: Koszty utrzymania urzędników państwowych i wszystkich osób pobierających pieniądze z kasy państwa co tydzień za zasadzie przysługujących im pensji: 9 000 AR



razem: 9 000 AR

art. 4
Różnica 1 850 AR między dochodami i wydatkami zostanie zasilona z rezerw państwowych.

(...) 
(-) Jerzy Gołowanow, Regent 
(-) Kamil Młodzień, Marszałek 

Scholopolis, 1.lipca 2004.
(koniec cytatu)

Wasza Królewska Wysokość! To skandal. Po pierwsze, czy naprawdę ograniczono wydatki państwa tylko do płacy osób będących na jego "garnuszku"? A jeśli nawet - to przecież budżet ma nadwyżke, więc nie jest ona "zasilana z rezrw państwowych". (&#8230;)
 Wasza Królewska Wysokość, ja i wielu mieszkańców Scholadnii widzimy w

Tobie naszego obrońcę i wierzymy, że położysz kres temu śmianiu się w oczy obywatelom i wyciągniesz konsekwencje z takiego działania! (&#8230;)

oraz kluczowe fragmenty Jego odpowiedzi (proszę zwrócić uwagę na post scriptum):

Szanowny Panie!
Ma Pan całkowitą rację! Pisałem właśnie do Pana Marszałka o błędach w Ustawie, została ona jednak wstawiona na stronę z moim podpisem (chociaż jej
nie podpisywałem i nikt nie może tego udowodnić!) Napisałem kolejny list do Pana Marszałka, a więc oczekuję, że Ustawa zostanie usunięta z podanej przez Pana strony i przekazana na ponowne rozpatrzenie.
(&#8230;)
 Dziekuję Panu za adekwatną reakcję
(&#8230;)
Pozdrawiam
Jerzy hr. von Lahnstein
Regent
PS. Prosiłbym jednak Pana o cierpliwość i wolałbym, aby to nieporozumienie
nie trafiło na listę Scholandii. Powinnismy mimo wszystko dbać o dobry

wizerunek Rządu w oczach obywateli. Mam nadzieję, że Pan rozumie o co mi
chodzi.

Szymon Moś

##KONIEC CYTATU#
Niestety, Redaktor naczelny nie miał umiejętności, by umieścić ten artykuł, w związku z tym zaoferowałem się, że zrobie to sam zaraz po moim powrocie z wyjazdu. Gdy wróciłem otrzymałem za pośrednictwem GG taki oto komunikat od Naczelnego Naszej Scholandii:

##POCZĄTEK CYTATU##
Mateusz Mikołaj SCHOLANDIA (10-08-2004 18:20) niestety nie moge twego artykułu opublikowac, poniewaz współpracuje z Gołowanem no i wiesz.....zdaje u niego studia.....

##KONIEC CYTATU##
Ot mamy jak na tacy bardzo ciekawe zjawiska i związki przyczynowo skutkowe. Bez komentarza.

Pozdrawiam

Sz. Moś Received on Thu 12 Aug 2004 - 16:21:50 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET