>AR> Alez ja pisalam tutaj o Rodzinie Krolewskiej w Anglii.
W Scholandii według konstytucji jest podobnie, choć jest jeszcze kilka innych
przywilejów, z których Król może skorzystać.
>AR> A co do tego Scholandczyka. Bylo - minelo, niewazne. Ktokolwiek by to byl
>AR> zostal niemile potraktowany.
Pani ciągle swoje... Pierwszy listy upominające Pana Mateusza Mikołaja były
pełne wyrozumiałości i Książe o ile pamiętam bardzo spokojnie upomniał
jedynie Pana Mikołaja. A że do tego nie dostarła widać Książe postanowił
skorzystać z ostrzejszych metod perswazji.
Przykro mi to stwierdzać, ale jeżeli ktoś zachowuje się jak dziecko, to jest jak dziecko traktowany. Trudno oczekiwać innej reakcji.
Dla przypomnienia na odpowiedź prezesa NBS, w której zapowiedział, iż zajmie
się problemem następnego dnia, po dwóch godzinach otrzymał zapytanie "czy
już?". Jeżeli ktoś spędza wakacje przed komputerem musi się wykazać większą
cierpliwością i mieć na uwadze fakt, że niektórzy pracują, uczą się czy
choćby wyjeżdżają na wakacje. Uczędnicy powinni odpowiadać na potrzeby
obywateli (I w Scholandii ROBIĄ TO!), ale nie można oczekiwać od nich
dyspozycyjności 24h.
Ciekawi mnie jak Pani poradziłaby sobie z tego typu obowiązkami..
>AR> pozdrawiam,
>AR> Ania R.
-- ------------------------------------ (-) Sergiej P. Kanikov, hrabia TanisReceived on Tue 06 Jul 2004 - 04:40:43 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET