W Twoim liście datowanym 5 lipca 2004 (23:51:06) można przeczytać:
AR> Dobrze wiec! Powodzenia w trakcie dnia jutrzejszego! Aby sie wszystko AR> powiodlo!
AR> Mnie natomiast oburzyl fakt, jak potraktowano tamtego, zapewne nowego, AR> Scholandczyka.
AR> Wielka Brytania ma Rodzine Krolewska, ale ona nie kieruje panstwem. Od AR> tego jest parlament, premier i rzad. Rodzina Krolewska spelnia teraz AR> czesciej role reprezentacyjna. A i tak czasami pojawia sie fala krytyki w AR> stosunku do Rodziny, konstruktywna czy nie.
AR> pozdrawiam,
AR> Ania R.
Z tego co wiem to nie był to nowy Scholandczyk, i zapewne wiedział, że takie sprawy załatwia sie wysyłajac maila na prywatny adres. Wydaje mi sie, że ten Scholandczyk, a chodzi tu o pana Pawelczaka, był już obywatelem naszego państwa gdy głośno było o niezaśmiecaniu listy dla prywatnych spraw.
A jeśli chodzi o sposób w jaki go potraktowano, to jeśli dobrze pamiętam książe zaczął spokojnie tłumaczyć że nie każdy ma teraz wolny czas i żeby spokojnie poczekać. Wyprowadził go z równowagi zapewne kolejny mail tegóż obywatela, któy nawet nie wysilił sie zrozumieć listu Księcia Filipa i po jakimś czasie znowuż na liście pisał że ma problem, nie dając nawet panu Malatharowi czasu.
Nie prawdą jest że rodzina królewska pełni role reprezentacyjną. Prosze mi uwierzyć pani Aniu, Scholandia bez księcia Filipa wyglądała by teraz zupełnie inaczej.
-- Pozdrowienia, Paweł Wilczyński, BaronetReceived on Mon 05 Jul 2004 - 15:42:41 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET