>AR>Ale
>AR> jak to w życiu bywa poprzez tą listę wydaje mi się, że niektórzy
> odcinają kupony, że osiedli na laurach. Podkreślam, po przeglądaniu i
> czytaniu tej listy, która jest traktowana jako 'zycie towarzyske'
> Scholandczyków, wysnuwam takie wnioski.
Ale państwo to nie tylko lista. Nie sztuką jest pisać co dzień maile. Proszę
przeanalizować strony Scholandii, poczytać, przejrzeć od strony technicznej
jesli jest Pani w stanie (nie każdy musi wiedzieć o co w tym chodzi). Może
zrozumie Pani ogrom pracy włożony w to państwo. Kiedy Pani poświęca się życiu
towarzyskiemu inni piszą i naprawiają skrypty, szukają błędów i luk w
systemie, piszą ustawy, debatują, myslą nad polityką zagraniczną, dbają o
wizerunek państwa na arenie międzynarodowej i w świecie realnym, czuwają nad
bezpieczeństwem państwa, aktualizują strony WWW, czy nawet administrują tą
listą dyskusyjną. Lista jest długa, a ludzi kompetentych troche mniej jak się
często okazuje.
Łatwo jest pisać coś na liście, ale Scholandia to nie kółko dysusyjne czy partia kanapowa, ale symulacja państwa czyli życia...
>AR> Przepraszam czujacych sie obrazonych, ale podkresla, ze poglądów na
>AR> nurtujace mnie sprawy nie zmienię.
Moim zdaniem szkoda. Pani Aniu. Tu nie chodzi tylko o dyskusje, ale i o inny
rodzaj aktywności, którego wielu niezwykle nieprzyjemnych i
niekonstruktywnych krytyków, nie przejawia.
>AR> pozdrawiam,
>AR> Ania R.
pozdrawiam
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET