>P.Alicjo
>
>
>>To ja chyba jakos kiepsko rozumuje, jesli ktos zle zainwestowal pozyczone pieniadze to wczesniej czy pozniej nadejdze twrmin ostatecznej spalty, jesli tego nie zrobi bank zajmie jego aktywa, co bedzie prowadzilo do utraty pieniedzy, co nastepnie prowadzi do zaprzestania "inwestycji" we wlasny prestiz. Skutkiem tego bedzie systematyczna utrata jego jednostek co w koncu doprowadzi do 0 stanu.
>
>scholandia to pomimo tego ze jest panstwem wirtualnym to nadal pozostaje panstwem znajomych, ludzie dowiaduja sie od siebie ze cos takiego istnieje, wiec ja sei bym wclae nie zdziwila jak kredyt mozna bybylo pokryc drugim kredytem a z zakladu niedchodowego zrobic dochodowy - odpowiednim zapsiame w urzedzie patentowym
>jedyna wstedy fabryka staje sie zyla arminow :)
>
Tylko ze oprocz tego ze jest to panstwo znajomych. Jest to rowniez panstwo ludzi ktorzy wzajemnie patrza sobie na rece. I ewentualnosc o ktorej Pani pisze raczej jest niemozliwa do osiagniecia.
Wczesniej pisala Pani o tym ze obywatel powinien byc premiowany za maxymalna ilosc jednostek zdrowia, i to niby ma nie byc kupowanie prestizu w supermarkecie ?? dla mnie to jest jeszcze gorsze od obecnego rozwiazania bo teraz nie wystarczy robic tego regulatrnie trzeba jeszcze na to nakladow finansowych, a tak poza tym to prawie wszyscy obywatele ze szczytu listy z najwieksza iloscia jednostek prestizu maja zdrowie 100/100.
Widocznie reprezenyujemy zupelnie inny punkt widzenia, wiec pozostaje nam tylko zakonczenie tej polemiki bo nie ma ona najmniejszego sensu,poniewaz widze ze ani Pani ani ja nie zmienie swojego zdania
Z pozdrowieniami,
Alicja Dobrowolska
Received on Tue 29 Jun 2004 - 04:59:34 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET