Pana Premiera trafil szlag dzisiaj . Wystarczylo tylko przeczytac mojego maila z 09.06.2004 a tak to scholandzka gospodarka jest o 9 dni do tylu.
cytuje ponizej
(przepraszam za polskie znaki ale pierwszy raz w zyciu
przegladam to i pisze na mac-u)
ADVERTISEMENT--- In scholandia_xo_pl_usunto_at_yahoogroups.com,
alicja017_usunto_at_o... wrote:
> (..) Czytajac pańska wypowiedz zastanawiam się czy nie ma
pan zbyt
socjalistycznych poglądów i nie chce ban zbyt wiele zarobic, nie
robiąc niczego. Ja jako prezes Spartakusa przez d?ugi czas
kupowa?am
drewno na bazarze, i nigdy nie skierowa? Pan do mnie swojej
oferty z
bardziej atrakcyjnymi cenami , bo te ktore Pan proponuje na
bazarze
sa wrecz chorendalne ( tyle co Pan na jednym drewnie ,
Spartakus
zarabia juz na gotowej desce). A chyba nie o to chodzi zeby
maxymalnie windowac ceny. Wiec proszę się nie dziwić ze nie
ma Pan
odbiorców. (..)
> Prezes Firmy Spartakus S.A
> Alicja Dobrowolska
Maksymalna cena jednej deski wyznaczanej przez SSS to 18 ar.
Na bazarze sprzedaja panstwo deski po 12.5 (a dzis nawet po
12) i
belki po 12.8.Sa to ceny detaliczne.Ceny hurtowe zapewne sa
nizsze o
5-10%.Pozbawiają się państwo zatem ok 5 ar(moze nawet 6)
Podniesienie ceny drewna o 2-3 ar i tak pozostawia panstwu
spory
limit do wykorzystania.
Przyjzyjmy sie nastepujacej symulacji:
koszt produkcji drewna:5ar(praca)+0.5ar(podatek)=5.5ar
zysk producenta na sztuce:2ar
cena netto: 7.5ar
koszt produkcji deski:
(5ar(praca)+0.5ar(podatek))/5=1.10ar
(14ar(energia)+1.4ar(podatek))/5=3.08ar
7.5ar(drewno)+0.75ar(podatek)=8.25ar
1.10+3.08+8.25=12.43ar
zysk producenta na sztuce:4ar
cena netto: 16.43ar
cene ktora wczoraj zaporoponowalem (8.5) zeczywiscie byla
troche za
duza.byla jednak cena detaliczna.wczesniej podawalem ceny
nizsze.
Wystarczylo wyslac swoja ofertę i zaproponowac swoja
cenę.przyzwyczajilismy sie ze to producent sie reklamuje.Ale w
realu
jest czesto odwrotnie.prowadzac od roku sklep(MHD) kiedy
potrzebowalem jakiegos produktu szukalem na rynku.wysylalem
oferty.nie czekalem az ktos do mnie napisze.kiedy robie zakupy
zawsze
staram sie kupowac wieksza ilosc i prosic o marze.
Trzymanie 85 sztuk drewna to dla mnie umoczenie okolo
450ar.produkcja
trwala 2 miesiace.to spora inwestycja.Czy wlasnie okres
koniunktury
to nie bylo to na co moglem czekac.To nie spekulacja.
Od razu widac ze ktos kto umoczyl taka ilosc kasy usmiechnie
sie do
tego kto bedzie chcial kupic 20-30 sztuk na raz.moze nawet da
kredyt.Scholandzcy przedsiębiorcy wymyslili juz wiele sposobow
sprawnego prowadzenia handlu.
Niestety dla niektorych(tu prosze dodac wlasciwe nazwiska)
zamiast
odrobiny wysilku latwiej bylo poprosic o podniesienie mozliwosci
wytworczych.
Pyta?em się o dane tych osob aby nie generalizowac,aby
wiedziec z kim
prowadzic interesy ostrozniej.
co do obecnej ceny stosowanej przez konkurencje 6.2
zysk na sztuce to 0.7
Tygodniowa produkcja to 10 sztuk.to 7ar zysku tygodniowo.
Liczac porcje zywnosci po 1.2 to daje nam jeden dzien scis?ego
postu
w tygodniu.a tego nasz system nie przewiduje.i trafimy po 3,4
tygodniach do szpitala
jesli koszt chatki z licencja i gruntem to 700ar to chatke splacimy
po 100 tygodniach.2 lata
dobrze ze chatka zapewnia zamieszkanie.
powyzsze przeprowodzono przy zalorzeniu 100% zbytu.brak
sprzedarzy
przez miesiac to blokada ok. 250ar.
Konkurencja rozpiescila zatem Pania swoja ofertą.
Stworzylismy zatem (drwale i pracownicy tartaków) zawód który
nie
moze sie wyzywic.zawod dla ludzi ktorzy moze byc jest conajwyzej
hobby dla ludzi zajmujacych sie powaznym interesem.
Apeluje zatem do osob zaangazowanych w rynek drewna o przeanalizowanie na nim sytuacji.
Jean Paul Goudart
ps.na razie mam z czego zyc.
Received on Sat 19 Jun 2004 - 13:34:51 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET