Witam,
Sprobuje popolemizowac z WKW o ile mnie marnemu pisarzynie wolno,
> 1. Nie ma pan studiow wojskowych, wiec nie ma zadnego tytulu, by sie armia
> zajmowac, bo po prostu nie wie pan, jak ona funkcjonuje. Nawet teraz
> jedyne, co Panu wpadlo do glowy, to "strony www" armii, a tymczasem nie na
> tym ona polega. Studia oficerskie ucza o prawdziwych mechanizmach naszej
> armii, wiec jej szef sztabu powinien byc wojskowym. A ze kandydat z
> poprzednich wyborow Panskiej partii, pan Punk, nie sprawdzil sie w tej
> roli, to juz nie wina ministra obrony?
Ma pan w pelni racje ze nie mam studiow. Z tym się zgadzam. Nie mam zadnego tytulu. A to przez głupotę. Ale co do tego ze nie wiem na jakich mechanizmach dziala armia to tu się nie zgodze. W naszym sojuszniczym panstwie (Dreamlandzie) służyłem w Krolewskiej Marynarce Wojennej oraz w Sztabie Generalnym (dyrektor dep. Finansow). Dosłużyłem się stopnia komandora podporucznika (odpowiednik w wojskach ladowych majora) oraz stanowiska Zastepny Szefa Sztabu Generalnego a potem krotko samego Szefa Szatbu, ale wydaje mi się ze o tym już kiedys pisalem na liscie?
> 2. Pan sam tez ma niemalo "zaslug""
> Jako prefekt nei zrobil pan nic dla swojej perowincji i zostal zwolniony
> za bezczynność
Polemizujmy dalej... Po pierwsze nie zostalem zwolniony za bezczynność ale na wlasny wniosek wyslany do pani minister Stachowiak. A co do stanu prowincji... Wybudowałem nowe strony, przyciagnelem aktywnych obywateli tyle ze potem nie miałem już czasu i ty przyznaje mój blad, Ksiaze.
> Jako przedsiebiorca doprowadzil pan swoje firmy do upadku lub uczynil z
> nich martwe zakłady
Każdy może zobaczyc ze mam 2 firmy... Jedna dobrze prosperujaca z kopalnia wegla (jedna z 2 w naszym kraju) i kamienica, a druga firme budowlana która nie mam czasu się zajmowac i wlasnie probuje ja sprzedac.
> Jako mieszkaniec Sarmacji spowodowal kryzys miedzynarodowy na skale jak
> dotad nie przebita przez nikogo (nad czym zreszta ja akurat specjalnie nie
> boleje)
Tu się zgadzam :]
> 3. I zmienia pan partie jak rekawiczki, i to za kazdym razem, jak sie Pan
> znowu po dlugiej niebytnosci pojawi wsrod "zywych".
Do tej pory pojawiałem się z 5 razy wśród "żywych" i RAZ zmieniłem przynależność partyjna (jeżeli WKW chce możemy podyskutowac również o powodach)... To duzo? Tyle samo co wiele szanujących się osob w naszym panstwie.
> Nie wiem, czy jestem wyrazicielem woli innych, wiec mowie w imieniu swoim:
> Chcialbym prosic o POZYTYWNĄ kampanie wyborcza.
> Mowcie, co zrobicie, jak nieodżalowany hrabia Reichenau, a potem (tez jak
> on!) robce to, gdy was wybiora!
W tym miejscu chciałbym dołączyć się do apelu Ksiecia von Schwaben. Dosc populizmu czas na dzialanie...
Mój test miał na celu nie tylko polemizowac z argumentami WKW i ale i zaczac kampanie PRAWDY. Nie ukrywam i nie ukrywałem niczego o sobie. Popełniłem wiele bledow i chce je naprawic. A jeżeli ktos ma jeszcze jakies uwagi co do mojego zachowania i postepowania to proszę pytac.
Z wyrazami szacunku
KvS
Received on Fri 18 Jun 2004 - 05:20:49 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET