> Nie zgadzam sie. Limity bylyby potrzebne i tak. Bo i w realu za
> pieniadze nie mozna sobie kupic wszystkiego. Np. majac wiecej
> pieniedzy nie mozna w jednej fabryce wyprodukwoac niewyobrazalnie
> wiecej niz w innej podobnej.
Tak, to prawda. Chodzi mi o to, że limity jak najbardziej moga byc, byleby były stałe. Można dać np. ograniczenie, że jedna fabryka o danej wielkosci moze przetworzyc materiału do ktorego potrzebnych jest 100j pracy. Tylko ważne, zeby ten limit sie nie zmieniał.
> gdyby w Scholandii pieniadze tak rzadzily, to dawno mielibysmy 2, 3
> firmy pozerajace caly kapital i nie dajace szans innym.
Ale to by była wolna gospodarka ;) Sek w tym, żeby tak zbudować prawo i te "prawa natury" aby mniejsze firmy miały szanse na rynku.
-- Pozdrawiam Mateusz bnt Bartkowiak Minister Informacji Ksiestwa Sarmacji www.sarmacja.orgReceived on Tue 08 Jun 2004 - 14:31:16 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET