- In scholandia_xo_pl_usunto_at_yahoogroups.com, jumper <jumper19_usunto_at_o...>
wrote:
> Hmm ciekawa dykusja, ale ja postrzegam problem zupelnie innymi
> kategoriami niz przedmowcy. Ja tlumacze sobie wszystko natura. Ktora
> kopalnia moze dziwnnie (miesiecznie) wydobyc nieskonczona ilosc
rudy,
> ktory tartak moze wyprodukowac nieskonczenie duze ilosci desek?
>
> Mowicie o komunizmie, a nie pamietacie o naturze. Jak inaczej
> odwzorowac fizyczne (naturalne, technologiczne) mozliwosci
produkcji w
> wirtualnym systemie, jak nie wlasnie nakladajac limit na produkcje?
> Oczywiscie... ktos powie: co to za natura jak minister moze nia
> sterowac niczym Pan Bog? No ok... nie upieram sie, ze na tym czasem
> polega zadanie ministra, podobnie jak nie twierdze, ze Scholandia
jest
> (juz) idalnym odwzorowaniem rzeczywistosci.
>
> Lepiej jest jednak zachowac zasady natury i w wyjatkowych sytuacjach
> je naginac, niz stworzyc science-fiction i zrezygnowac z rwealizmu w
> ogole... takie jest przynajmniej moje zdanie.
A czy nie można ustalić raz od góry jaki praw natury i ich pozniej
nie zmieniać? Np. Aby wyprodukowac deske trzeba miec drewno i
odpowiednia (ustalana) ilosc pracy. Jesli firma ma pieniadze to moze
kupic tyle jednostek pracy ile jej sie podoba, i wyprodukowac tyle
desek na ile pracy jej starczy. Zadne limity nie bylyby potrzebne.
--
Pozdrawiam
Mateusz bnt Bartkowiak
Minister Informacji Ksiestwa Sarmacji
www.sarmacja.org
Received on Tue 08 Jun 2004 - 13:56:35 CEST