Re: wazna dyskusja - pieniezne nagrody dla ministrow?

From: monikai <monikaiz_usunto_at_o2.pl>
Date: Tue, 01 Jun 2004 05:45:15 -0000


Witam,
Ciesze sie, ze dyskusja nabrala rumniencow, jak za czsow mojego zamieszkania w Scholandii.
Pan minister Finansow napisal:

>Byloby swietnie jakby ludzie zyli z polityki takze i u nas, a
> nie zabierali miejsca pracy posaidajac liczne firmy.

Moze nie tak, bo co zrobia kiedy skonczy sie ich kadencja? Wtedy bylyby potrzebne nie nagrody a zapomogi na powtorne zorganizowanie zycia.
Ale podobalo mi sie to co Pan zrobil, Panie Ministrze. Nie wiem czy inni to zauwazyli, ale firma Boodulec jest przekazana (chyba tymczasowo) komu innemu. Moze powinno byc wlasnie tak?

A jesli chodzi o glowny temat dyskusji, to mysle, ze nagrody sie naleza. Przeciaz ci ludzie poswiecaja duzo prywatnego czasu na organizacje zycia w Scholandii i bez nich nie byloby calej zabawy. Sama widze przy tym swoim niewielkim wkladzie do Scholandii, ze zycia realne czesto przeszkadza mi w wirtualnym. Wiec chociaz w ten sposob Scholandia im sie odwdzieczy za poswiecenie czasu, ktory mogliby przeznaczyc na inne sprawy.
Poza tym zdenerwowal mnie pomysl, ze Pan Premier (wiec moze i Pan Marszalek) powinni nagrody wyplacic z wlasnej kasy. Z wlasnych pieniedzy to moga kolegom zafundowac piwo, lody lub kupic Pani Karinie kwiaty, lub wyplacic nagrody w restauracji lub aptece. Ktos chce zeby ministrowie przeznaczyli nagrody na cele charytatywne (szpital). To po co to posrednictwo? Bezposrednio dac je do szpitala.

pozdrawiam
Monika Izdebska Received on Mon 31 May 2004 - 22:46:01 CEST

This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET