Wg Pańskiego uznania, "TO tylko wyniki ankiety. Jak wiadomo od dawna nie do
konca sa one adekwatne
do prawdziwych opinii. Pokazaly to wszelkie sondaze przedwyborcze."
"O tym napisalem w poprzednim mailu ze mozliwosc otrzymania takiej nagrody
motywuje ministrow nastepnej kadencji."
Uważam, że jeżeli ktoś zostaje jakimś Ministrem dla pieniędzy, to wybiera zły "zawód". Bycie ministrem polega na służeniu ludziom, a nie dorabianiu się majątków. To nie ten adres. Nagrody to nie jest również sposób do zachęcenia. Minister składa przysięgę, w której zobowiązuje się do dbania o państwo i obywateli. Jeśli mu coś się uda, to nie jest jakaś specjalna zasługa danego ministra, ale wykonanie jednego z jego obowiązków, za które dostaje sowitą pensję. W ciągu dwóch tygodni minister otrzymuje prawie tyle, co nowy obywatel na starcie. Owszem, należy mu się, wykonuje często kawał dobrej roboty, ale to są jego OBOWIĄZKI, a nie łaska z jego strony.
Michał Strudziński Received on Mon 31 May 2004 - 05:51:11 CEST
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:37 CET