> > A gdzie jest napisane że za 2.3? Chyba jako osoba sprzedająca ja ustalam
> > cene a nigdzie nie zauważyłem że musze sprzedawać za 2.4 armina.
> >
> > Artur Anisiewicz
>
> To jest niepisane prawo.
> Dla pana tak jest zresztą korzystniej, gdyż konkuruje pan z osobami,
> które(podejrzewam, ze w przeciwieństwie do pana), mają dość pokaźne pensje
> państwowe i nie muszą utrzymywać się z restauracji. Mogą sobie pozwolić
tak
> takie zaniżenie ceny, że będzie pan musiał sprzedawac po bardzo
> nieopłacalnej cenie i w końcu zbankrutuje.
> Proponował bym konkurować poprzez lepszą stronę, skuteczna reklamę, albo
> poprzez indywidualne umowy z odbiorcami.
>
> Na dobry początek firmy zakupiłem u pana trochę żywności. Czyżbym był
> pierwszym klientem?
>
> Pozdrawiam
> PK
Kiedyś już tak było, że poprzedni właściciel Smakoszki Pan Bartek Pytka
zaczął konkurencję z Pasibrzuchem.... i co się stało?? cena zmalazła do
takiej, że z 1 jednostki żywności zarabiało się 0.01 AR bodajże a cena
żywności wynosiła chyba 1.73 więc proponuję Panu powrócić do umowy słownej
zawartej między ludźmi z tej branży.
Received on Wed 14 Apr 2004 - 02:02:04 CEST