Myślę iż powienien Pan dać mu się wypowiedzieć, a oprócz tego Pan Mikut z tego o czym sam poinformował wie jakie prawa i artykuły naruszył.
Ja jeszcze autorytetem nie jestem, ponieważ autorytety sie krztałtują i nie, jak Pan sugeruje, tworzy sie ich poprzez nadanie jakiegos stanowiska.
W ramach sprostowania, aby nie było niedomówień, prawo Scholandzkie POZNAJĘ. Jestem prawnikiem z nadania, znam się osobiście na prawie, ale wszystkich przepisów nie znam, od tego zawsze są one umieszczone na odpowiednich stronach www, człowiekowi trzeba znać podstawy, nie sczzegóły bo szczegóły się zmieniają. Natomiast każdy człowiek, jeżeli chce załorzyć partię, musi się ze szczegółami zapoznać, co bez wątpliwości Załorzyciel zrobił.
Ja może źle użyłem słowa "ostrzeżenie", za co przepraszam, choć jest to ułomność internetu.
Niewątpliwie jednak potrafie Panu wskazać prawa w jakich powienien Pan szukać.
Myslę, że do następnej mojej odpowiedzi i Pana próby oskarżenia (?) mnie, powinien Pan dać się wypowiedzieć samemu Zainteresowanemu, bo może drąży Pan problem, który juz nie istnieje.
Szymon Nowicki, Doradca Prawny Rządu
Received on Sat 03 Apr 2004 - 04:42:51 CEST