Witam,
Moze chodzi o to, ze za malo wiemy o podatkach ?
Tylko tyle, zeby placic jak najmniej, jak najmniejszym wysilkiem ?
A moze nie placimy wcale ?
Moze mozna by opisac sytuacje przecietnego Scholandczyka, co
powinien placic do tej pory, a co bedzie po proponowanych zmianach.
I w jaki sposob. Wiem, ze mozna sobie poczytac, ale Pan pewnie to
umie wytlumaczyc ludzkim jezykiem, a nie urzedniczym.
Pozdrawiam
Monika Izdebska
Received on Tue 09 Mar 2004 - 01:14:18 CET