Witam,
To ja przytocze jeszcze jeden fragment z listy Sarmatow:
--- "Mirth wrote:Received on Wed 25 Feb 2004 - 09:27:52 CET
>
> Od dłuższego czasu wstydzę się sarmackiej polityki zagranicznej. Po
> totalnej klęsce, jaką było podpisanie sojuszu
> scholandzko-dreamlandzkiego nasze MSZ nie wyciągnęło ŻADNYCH wniosków.
> Z własnej woli obniżamy naszą pozycję na arenie międzynarodowej.
> Miast stworzyć realną przeciwwagę dla osi Scholpolis-Dreampolis,
> usilnie staramy się zbliżyć do Sojuszu, bredząc o trzech
> współpracujących mocarstwach. (...)
Z wielkim zainteresowaniem przeczytalem tego maila. Jest to bowiem pierwsza konkretna wypowiedz na temat polityki zagranicznej Sarmacji, nie emocjonalna, ale konkretna. Dziekuje! Otoz - jako minister spraw zagranicznych postawilem sobie za zadanie uporzadkowanie naszej polityki zagranicznej. Powoli, powoli - udaje sie to. Mamy przedstawicielstwa dyplomatyczne tam, gdzie trzeba; mamy coraz wiecej informacji z roznych v-panstw. Teraz mozna ruszyc "krok wyzej". Nie uwazam sojuszu dreamlandzko-scholandzkiego za nasza kleske. Ja obserwuje tworzenie coraz to nowych sojuszy w v-swiecie... sa tworzone i sie rozpadaja... znow powstaja i znow znikaja... v-swiat to nie swiat realny. Co praktycznie - poza milo brzmiacymi slowami - daje sojusz?... To oczywiscie nie znaczy, ze mamy nie poszukiwac sojusznikow, nie tworzyc sojuszy. Z pewnoscia bedziemy to robic. MSZ ma w swoich planach takze inne dzialania v-miedzynarodowe - prosze cierpliwie czekac... Jestem natomiast zdecydowanym przeciwnikiem poszukiwana przez Sarmacje wrogow. Po to tylko "by bylo ciekawiej". Wole miec dobre stosunki ze Scholandia, z Dreamlandem, ba - z Leblandia, niz zle. W kazdym razie - decyzja o jakichs radykalnych zmianach w polityce zagranicznej - np. o rezygnacji z dobrych stosunkow ze Scholandia na rzecz zlych - nie nalezy jednak do ministra, a co najmniej - do Kanclerza we wspolpracy z ministrem, jesli nie, powiedzmy sobie szczerze - do Ksiecia. Ja moge sobie lekcewazyc jakas Wirtualna Republike Banana majaca 3 obywateli na krzyz, moge samodzielnie podjac decyzje ze jej nie lubimy i olewamy - ale Scholandia ma nieco inne znaczenie. Pozdrowienia, Diuk Piotr Koscinski MSZ" --- Panie sedzio nie od dzisiaj wiemy, ze w Sarmacji władze sobie, a mieszkancy sobie... :( Pytanie tylko kto rzadzi w Sarmacji? Pozdrawiam KvS
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET