"Od ladnych kilku dni oczekiwalem na nowy numer ABC, w koncu nie mogac sie
doczekac poszedlem do kiosku spytac czy moze wiezda kiedy wyjdzie. pani za
okienkiem zadziwila mnie, wreczajac mi swiezutki, 37-my numer
wspomnianego pisemka
( http://res-publica.w.interia.pl/gazeta_abc/numer_37/numer_37.htm )."
Hmmm. To poruszę prywatnie. Niestety kilkanaście dni temu miałem podobny przypadek, który skłonił mnie do refleksji i zakupu oprogramowania antywirusowego. Być może to oprogramowanie nie działa tak skutecznie jak mi się wydawało.
"Dlaczego jednak Redakcja nie oglosila tego na liscie? Cyzby sie
bala ze klamliwe tresci wywolaja oburzenie i wolala obwiescic o numerze tuz
przed cisza wyborcza??!!"
Taki sam zarzut może Pan wystosować w stronę choćby pana Sarosiaka, który również Spectatora wyda w póxniejszym czasie. Czas wydania ABC jest ograniczony molziwością redaktorów. Gazeta była w sieci o 22.24 - najaktualniejszy numer. Wczoraj również ABC był w sieci, jednak bez niektórych artykułów. To prawda, że w rozmowie z Panią Stachowiak żartowałem, że zamierzamy wydać gazetę w ostatniej chwili, ale gdyby to było prawdą, to nie jestem az tak wielkim idiotą, żeby nie wiedzieć, że ona to wykorzysta. Również bym wykorzystał.
"Czy opozycjonisci to nie obywatele? Zawsze wydawalo mi sie inaczej.... Ale
brnac przez te zdania dalej... Jesli nie mieli ochoty to czemu sie zjawili?
I jaki to byl ton? Dzieki Panu Strudzinskiemu, który mial mozliwosc robic
zapis spotkania, mamy umieszczony fragment konferencji prasowej, która
odbyla sie w czwartek. Prosze poczytac i ocenic:
http://helios.et.put.poznan.pl/~jlampers/omega/omega_log.html"
Fragment. Ja nadal twierdzę, że członkowie Omega używali zwrotów, np. że należą do jedynie słusznej partii (to mam potwierdzone przez członka Omegi) oraz jak ja widziałem do zwycięskiej, być może mnie pamięć zawiodła, ale nie sądzę, nadal utzrymuję swoje twierdzenie. Jeśli nie robili tego na konferencji, to w innych terminach.
"Specjalnie sprawdzilem w archiwum - nie byl,takiej sytuacji by Pani
Stachowiak glosowala jako ostatnia nad przyjeciem budzetu.... Jak wiec jest
to mozliwe by czekano tylko na jej glos? Nie mówiac juz o tym, ze pani
Stachowiak zwykle glosowala w wyznaczonym przez marszalka terminie. I wcale
nie musiala
nic przyspieszac. Skoro zostal ustalony termin to po to, aby go
przestrzegac."
Przepraszam, nie chodziło o ustawę budżetową, ale zdaje sie, że o prawo o partiach politycznych. Ale sens jest ten sam. Mam nadzieję, że Pan Marszałek potwierdzi ten fakt, jesli ktoś nie wierzy, że taka sytuacja miała miejsce.
"Prosze to udowodnic - nie rzucac slów na wiatr. Jakos nie przypominam
sobie (ani nikt z naszej partii) by tak bylo."
Nie mam dowodów, nie zapisywałem takiej sytuacji, co nie zmienia faktu, że nadal twierdzę, iż tak było.
"To jest oszczerstwo. Nie zna Pan powodów wiec niech Pan nie insynuuje.
Dziennikarzowi nie wypada podawac niesprawdzonych informacji..."
To jest opinia dziennikarska, zawsze pozostaje do dyspozycji sąd.
"Chcialem wyrazic rozgoryczenie, jakie poczulem po przeczytaniu tego
numeru ABC. Nie rozumiem jak mozna pisac o fair-play w polityce,
samemu uzywajac oszczerstw zarowno politycznych jak i osobistych."
Dla mnie to nie są oszczerstwa, to samo moge powtórzyć przed każdym sądem.
"Nie bede robil krypto reklamy, ale pewna partia zrobila sobie wlasnie
calkiem niezla wizytowke..."
Wyborcy to na pewno docenią.
Michał Strudziński Received on Mon 23 Feb 2004 - 14:08:05 CET
This archive was generated by hypermail 2.4.0 : Fri 10 Jan 2020 - 23:10:36 CET